poniedziałek, 16 maja 2022

Chciejka | książkowe zapowiedzi maja 2022

 Co takiego wydawnictwa przygotowały dla nas w lipcu?

Zapraszam was na Chciejkę, czyli mój przegląd premier i zapowiedzi wydawniczych!



Maj, pod względem wydawniczym, zapowiada się niezwykle intrygująco! Jak zawsze znalazła sporo przyciągających mnie nowości, na które już teraz zacieram ręce z ciekawości. Pod względem gatunków literackich króluje u mnie istny misz-masz, a to lubię najbardziej, bo mam niezwykle różnorodny wybór.

TRZYMAJCIE PORTFELE W GOTOWOŚCI!
I pamiętajcie, że wpis ten czytacie na własną odpowiedzialność 😂

_______________________________________


ŚPIJ, DZIECINKO, ŚPIJ... | Jolanta Bartoś | Wydawnictwo Zysk i S-ka | 04-05-2022


Choć akcja horroru z wątkami powieści psychologicznej i obyczajowej dzieje się współcześnie, to mury starego miasta są przesiąknięte dawnymi dziejami. Główna bohaterka Alicja Rogowska spełnia swoje marzenie i kupuje mieszkanie w starej kamienicy. Jest w ostatnich tygodniach ciąży. Przeprowadza gruntowny remont, żeby do nowego gniazdka wprowadzić się zanim na świecie pojawi się jej dziecko. Ale już pierwszej nocy budzi ją przeraźliwy płacz, którego nie słyszy nikt poza nią. Kobieta obawia się, że oszalała i mogłaby zrobić krzywdę własnemu dziecku. Pod domem rosną tajemnicze krzewy róż, rosną w tempie astronomicznym. Z piwnicy dolatuje XIX-wieczna kołysanka: „Śpij, dziecinko, śpij”. Szuka pomocy u psychologa. Wkrótce okazuje się, że musi odkryć dawno zapomnianą historię kamienicy. Alicja ściga się z czasem, którego nie ma zbyt wiele. Za każdymi otwartymi drzwiami, kryje się kolejna tajemnica. Wkrótce okazuje się, że walczy nie tylko z jednym wrogiem.

Czy kobieta nie oszalała? Czy jej odczucia są prawdziwe? I czy zdąży poznać dawno zapomnianą historię, której nikt nie chce wyjawić?


LŚNIĄCE DZIEWCZYNY | Lauren Beukes | Poradnia K. | 11-05-2022


Dziewczyna, która nie chciała umrzeć. Zabójca, który nie powinien istnieć…

Lśniące dziewczyny Lauren Beukes to unikatowy i wciągający thriller. To emocjonująca podróż w czasie i w głąb mrocznego umysłu odrażającego psychopaty. Jest każdym. Jest nikim. Jest zawsze… On PRZENOSI SIĘ w czasie! Harper to psychopatyczny morderca, który przez dziesięciolecia tropi lśniące dziewczyny – błyskotliwe, inteligentne, młode kobiety. Gasi ich potencjał. Morduje jedną po drugiej, zostawiając przy zwłokach pamiątkę z przeszłości… Już je kiedyś nawiedził. Wypatrzył, gdy były dziećmi. Czekał na właściwy moment, śledził… 9 kobiet – jego lśniące ofiary.


SEKRETNY KURORT | K.A. Figaro, Alicja Skirgajłło | Lipstick Books | 18-05-2022


Enzo prowadzi we Włoszech ekskluzywny kurort, jego życie wydaje się spokojne i ułożone. Do czasu! Kaja wyjeżdża na wakacje z przyjaciółką, zmęczona pracą w Polsce zastanawia się nad nowym początkiem. Wszystko wskazuje na to, że namiętny romans, który wybucha między tą dwójką skończy się jak jedna z wielu miłosnych przygód. 

Okazuje się jednak, że uczucie przetrwa o wiele dłużej, tylko co zrobi Kaja, gdy Enzo pozna jej sekret? 

I czy mafia pokrzyżuje ich wspólne plany?


SEKRETNY MONSTER: AILEEN WUORNOS - ZROZUMIEĆ SERYJNĄ MORDERCZYNIĘ | Aileen Wuornos, Christoper Berry-Dee | Wydawnictwo Mova | 18-05-2022


Szokująca i niezwykle poruszająca historia seryjnej morderczyni Aileen Wuornos.

Życie Aileen już od narodzin naznaczone było okrucieństwem. Ojciec – psychopata ze skłonnościami do molestowania – został zamknięty w więzieniu, a nastoletnia matka, kiedy Aileen miała cztery lata, porzuciła ją i jej brata Keitha. Rodzeństwo trafiło do patologicznego domu dziadków. W wieku zaledwie czternastu lat Aileen zaszła w ciążę. Po urodzeniu dziecka oddała je do adopcji, a sama wylądowała na ulicy i zaczęła się prostytuować za pieniądze, piwo i papierosy. Tak zaczyna się prawdziwa historia kobiety, która w akcie zemsty zabije siedmiu mężczyzn i zostanie skazana na sześć kar śmierci.

Na podstawie historii Aileen Wuornos, najbardziej niejednoznacznej postaci spośród szeregu seryjnych zabójców, powstał film „Monster" z oscarową rolą Charlize Theron.


TO MOŻE BYĆ KAŻDY | Katie Zhao | Wydawnictwo Books4YA | 18-05-2022


Egzaminator: Oto koniec ery Jamie i początek MOICH rządów. Lekcja numer jeden, drodzy uczniowie Sinclair Prep: zdrada będzie was prześladować zza grobu.

Nancy Luo jest zszokowana, gdy społecznością szkolną wstrząsa wiadomość o zaginięciu, a potem o śmierci najlepszej uczennicy, Jamie Ruan.

Wkrótce zaczyna się rozchodzić wiadomość, że to właśnie Nancy i jej znajomi – Krystal, Akil i Alexander – są głównymi podejrzanymi. Wszystko to przez tajemniczą osobę, posługującą się pseudonimem Egzaminator, która za pośrednictwem szkolnej aplikacji społecznościowej obciąża czwórkę uczniów odpowiedzialnością za śmierć Jamie. W aplikacji ujawnione zostają najmroczniejsze sekrety przyjaciół zmarłej dziewczyny. Skąd zna je Egzaminator? Czwórka bohaterów musi odkryć zabójcę, zanim ujawni on więcej. Ale czy mogą ufać sobie nawzajem? Przecież każdy z nich zrobiłby wszystko, by znaleźć się na szczycie. W Sinclair Prep rywalizacja jest zabójcza.

Trigger warnings: znęcanie się, samookaleczanie, przemoc, ataki paniki, narkotyki, choroby psychiczne, rasizm, myśli samobójcze, morderstwo, śmierć, szantaż.


SŁOWA NA ŚCIANIE | Julia Walton | Wydawnictwo Feeria Young | 18-05-2022


Jeśli nie możesz ufać swojemu umysłowi, zaufaj swojemu sercu.

Co tak naprawdę się liczy w świecie pełnym omamów? 

Adam byłby zwykłym nastolatkiem, gdyby nie diagnoza schizofrenii paranoidalnej, jaką otrzymał w liceum. Piękna i dobra Rebecca, zły Boss oraz angielscy dżentelmeni Rupert i Basil, chociaż nieodłącznie mu towarzyszą, są tylko wytworami jego wyobraźni. Urojeniami. Nadzieję na wyleczenie daje chłopakowi eksperymentalny lek. Sytuacja komplikuje się, kiedy Adam spotyka Mayę, niezwykle inteligentną dziewczynę, i zakochuje się w niej. Ze wszystkich sił pragnie stać się fajnym, normalnym chłopakiem, za jakiego uważa go Maya. Ale cudowny lek nie działa zgodnie z oczekiwaniami, a w otoczeniu Adama jest ktoś, komu zależy na tym, by ukrywana przed wszystkimi prawda wyszła na jaw.

Jak długo Adam będzie w stanie udawać, że jest taki jak inni? Czego tak bardzo się obawia? I dlaczego słowa zobaczone pewnego dnia na ścianie łazienki doskonale opisują jego doświadczenia?


LOVELESS | Alice Oseman | Wydawnictwo Jaguar | 18-05-2022


Wszystko to zaczęło do mnie docierać. Nigdy w nikim się nie kochałam. Ani w chłopcach, ani w dziewczynach, ani w żadnej osobie, którą kiedykolwiek poznałam. Co to znaczy? Georgia nie była dotąd zakochana, z nikim się nawet nie całowała. Jednak jest przekonana, że pewnego dnia odnajdzie swoją drugą połowę. Kiedy jej starania spełzają na niczym, zaczyna się zastanawiać, dlaczego miłość wydaje się tak prosta dla innych, a dla niej nie. W zderzeniu z nowymi pojęciami – aseksualnością i aromantycznością – Georgia jest jeszcze bardziej niepewna swoich uczuć. Czyżby przeznaczone jej było żyć bez miłości? A może przez cały czas szukała nie tego, co jest odpowiednie dla niej?

A może miłość to nie tylko romantyczne uczucie…


ROXY | Neal Shusterman, Jarrod Shusterman | Wydawnictwo YA!| 18-05-2022


Nad światem zwykłych ludzi rozciąga się toksyczna kraina iluzji, w której trwa niekończąca się Impreza. Ludzie znają jej uczestników po prostu jako „narkotyki”, „opioidy”, „leki”. Ale tutaj są oni złowrogimi bogami, bawiącymi się losem śmiertelników. Dwoje z nich, Roxy i Addison, założyło się o to, które z nich szybciej doprowadzi swoją ofiarę na samo dno… Ich celem są Isaac i Ivy Ramey. Ivy jest nadpobudliwa i ma problemy z koncentracją. Isaac desperacko stara się wyzdrowieć po kontuzji sportowej, która może przekreślić jego szanse na stypendium. Oboje sięgają po pigułki, które mają im pomóc. To początek ich wyścigu na dno, w którym stawką są życie i śmierć…

Czy któreś z nich go wygra? I czym tak naprawdę jest w tym przypadku wygrana?


ZA MURAMI BROADMOOR | Jonathan Levi, Emma French | Wydawnictwo Czarna Owca| 18-05-2022


Broadmoor.

Niewiele miejsc na świecie budzi równie przerażające skojarzenia. W słynnym angielskim szpitalu psychiatrycznym, otwartym w 1863 roku, od przeszło stu pięćdziesięciu lat przebywają najbardziej brutalni, najgroźniejsi przestępcy Wielkiej Brytanii, sprawcy wstrząsających zbrodni. Wśród słynnych pensjonariuszy byli m.in. James Kelly, podejrzewany o to, że jest Kubą Rozpruwaczem, seryjni mordercy Peter Sutcliffe (Rozpruwacz z Yorkshire), John Straffen i Kenneth Erskine, bandyta Charles Bronson, gangster Ronnie Kray i kanibal Peter Bryan.

Jonathan Levi, dziennikarz telewizyjny, i Emma French, specjalistka w zakresie historii kultury, przez blisko dekadę obserwowali życie toczące się za murami ściśle strzeżonego zakładu dla obłąkanych przestępców, rozmawiali z członkami personelu i pacjentami. Pozwoliło im to stworzyć wyczerpujące studium przeszłości, teraźniejszości i przyszłości Broadmoor u progu nowej epoki i ujawnić pilnie skrywane tajemnice.

Ich książka to frapująca, mroczna podróż w głąb umysłów przestępców leczonych w Broadmoor.


HE'S DANGEROUS | Sylwia Kubala | Wydawnictwo BeYA | 18-05-2022


Przeszłość dopada nas wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy...

Młodość, przyjaźń, tajemnica i... zbrodnia. Lori Abbott ma siedemnaście lat i właśnie przeżyła najwspanialszy dzień swojego życia - fantastyczne urodziny świętowane z czwórką najlepszych przyjaciół. Lori, Josh, Alex, Nathan i Luke tworzą zgraną paczkę od wielu lat, a teraz chłopcy przygotowali koleżance cudowne przyjęcie niespodziankę. W dodatku Josh nareszcie zdecydował się na wyznanie, na które Lori czekała od dawna... choć straciła już nadzieję, że to kiedyś nastąpi. Cóż, szczęście nie trwa wiecznie, a tym razem nie trwało nawet doby. Dzień po urodzinach cała czwórka przyjaciół Lori znika. Chłopcy przestają odbierać telefony, znikają też ich rodziny. Domy, do których dziewczyna zagląda, stoją opuszczone, puste...

Gdzie się podziali Josh, Alex, Nathan, Luke i ich bliscy? Co się kryje za tym niespodziewanym zniknięciem? Czy przyjaciele Lori kiedyś wrócą, a jeśli tak - to jakie jeszcze niespodzianki sprawi im los?

O tym przeczytacie w sensacyjnym debiucie Sylwii Kubali, który na Wattpadzie uzyskał ponad milion odsłon!


NIEBO NAD JEJ GŁOWĄ | Klaudia Bianek | Wydawnictwo We need YA | 18-05-2022


Ostatni tom serii „Jedyne takie miejsce”!

Autorka miłosnych opowieści zabierze was w kolejną śmiałą podroż!

Adrian pracuje jako barman w bardzo znanym sopockim klubie. Wyrwał się z małej mieściny i ułożył sobie życie na własnych zasadach: nie chciał studiować ani godzić się na to, by ktoś decydował za niego w jakiejkolwiek sprawie. Mężczyzna pragnął uwolnić się od ran zadanych mu w przeszłości i dowiedzieć się, kim naprawdę jest. Ale czy już to odkrył? Blanka dopiero co skończyła osiemnaście lat i wkracza w dorosłe życie. Wychowana w domu dziecka nauczyła się pokonywać przeciwności. Los zaś zmusił ją do podjęcia wielu trudnych decyzji. Naznaczona stratą chce odnaleźć własną ścieżkę. Niespodziewanie na jej drodze staje pewien nieznajomy. Dziewczyna nie wie, czy komukolwiek pozwoli się dotknąć naprawdę – czule i z namiętnością. Niektóre bariery trudno przełamać. Jedno miejsce połączy losy tej dwójki. Jedno spojrzenie zmieni ich przeznaczenie. Jeden pocałunek sprawi, że niebo nad ich głowami przyjmie kolory szczęścia!


FINAL GIRLS. OSTATNIE OCALAŁE | Grady Hendrix | Wydawnictwo Zysk i S-ka | 31-05-2022


Przetrwały najstraszniejszy koszmar, ale najgorsze dopiero nadejdzie…

Final Girl to dziewczyna, która jako jedyna zostaje przy życiu, gdy pojawiają się końcowe napisy w horrorze. Zakrwawiona bohaterka, której udało się ocalić siebie, pokonać zabójcę i pomścić przyjaciół. Przeżyła najgorsze chwile w swoim życiu, lecz co dzieje się z nią dalej? Lynnette Tarkington jest właśnie taką jedyną ocalałą, której lata temu udało się przeżyć prawdziwą, a nie filmową masakrę. Przez ponad dekadę spotykała się z pięcioma innymi ocalałymi dziewczynami w specjalnej grupie wsparcia, próbując poradzić sobie z traumatycznymi wspomnieniami. Gdy pewnego dnia jedna z nich nie przychodzi na spotkanie, Lynnette zaczyna się obawiać najgorszego – ktoś wie o ich grupie i jest zdeterminowany, by ponownie dopaść dziewczyny.

Jednak tym razem mają siebie i nie poddadzą się bez walki.



Na jakie zapowiedzi z listy czekacie najbardziej? A może jest coś, o czym zapomniałam? Dajcie znać w komentarzach!



wtorek, 12 kwietnia 2022

Płomienne historie 💋 i intrygujące tajemnice 😈, czyli recenzja książki "Gorące sekrety" Katarzyny Bereniki Miszczuk, K.A. Figaro, Jagny Rosolskiej i inn.

Tytuł oryginału:
 Gorące sekrety
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk, K.A. FigaroJagna RosolskaMaya Frost, Anna Kasiuk, Agnieszka Rusin, Zuzanna Arczyńska
Ilość stron: 352 strony
Wydawnictwo: Lipstick Books
Premiera: 30-06-2021 r.
Ocena: 🌟🌟🌟★★★

📚Wypożycz "Gorące sekrety" w bibliotece!📚

Czy nadchodzące lato będzie słoneczne? Nie wiadomo. Wiemy, że na pewno będzie gorące!

Każdy z nas ma jakieś sekrety, niektóre wywołują jedynie rumieniec wstydu, inne zaś odkryte mogą wywrócić życie do góry nogami. A jeśli te sekrety dotyczą sfery erotycznej czy miłosnej, tym mocniej staramy się je chronić przed oczami innych. Nic tak bowiem nie rozpala kobiecej wyobraźni jak tajemnica… W siedmiu opowieściach autorki poruszające serca czytelniczek zapraszają nad morze, w góry, nad jeziora i wyprawy w nieznane. W każdej kryje się pewien sekret. Sekret tylko dla dorosłych.

Tajemnice letnich romansów odkryją przed nami Katarzyna Berenika Miszczuk, K.A. Figaro, Maya Frost, Anna Kasiuk, Jagna Rolska, Agnieszka Rusin i Zuzanna Arczyńska, które już nieraz rozbudzały kobiecą wyobraźnię.
[opis pochodzi od wydawcy]

Mam ogromną słabość do zbiorów opowiadań, a ostatnimi czasy niesamowicie polubiłam się z krótkimi historiami z miłosnym wątkiem w tle. Po lekturze pierwszego takiego zbioru od Wydawnictwa Lipstick Books ("Gorąca gwiazdka"), który miałam okazję przeczytać (recenzję znajdziecie TUTAJ) nie wahałam się ani chwili, gdy tylko usłyszałam o premierze "Gorących sekretów". Ponownie mogłam się w nim zapoznać z historiami spod pióra mojej ulubionej Katarzyny Bereniki Miszczuk oraz K.A. Figaro, jak również kilku całkowicie nieznanych mi autorek. Czy jednak książka ta wciągnęła mnie w takim samym stopniu, jak miało to miejsce w przypadku świątecznych miłosnych opowiadań? Nie jestem tego aż tak pewna...

Tym razem w książce zawarto siedem opowiadań siedmiu różnych autorek, natomiast głównym ich wątkiem, zaraz obok oczywiście miłości i romansu, był sekret. I tutaj już mam jedno "ale", ponieważ odniosłam wrażenie, że nie wszystkie z opowiadań kryły w sobie ten obiecany sekret. Tak miałam 
chociażby w przypadku opowiadania "Tajemnicza pokusa" Agnieszki Rusin. W historii tej towarzyszymy Maciejowi oraz Dawidowi, którzy postanowili spędzić wspólnie wakacje na Krecie. W samolocie Maciej dostrzegł pewną niesamowicie piękną kobietę, od której zwyczajnie nie mógł oderwać oczu. Z czasem okazało się, że dziewczyna mieszka dokładnie w tym samym hotelu, co mężczyźni, dzięki czemu szanse Macieja na przeżycie z nią płomiennego wakacyjnego romansu znacznie urosły. Pomijając zatem to, iż nie dostrzegłam w tymże opowiadaniu raczej żadnego sekretu, tajemnicy itp., która faktycznie by mnie usatysfakcjonowała, sama historia była dla mnie raczej mdła i nijaka. Nie było w niej niczego intrygującego ani wciągającego, a dodatkowo całość była bardzo mocno przewidywalna (już po pierwszych zdaniach opowiadania można było spodziewać się tego, jak się ono zakończy). Myślę więc, że śmiało mogę powiedzieć, iż to opowiadanie okazało się być dla mnie najbardziej nudne i zwyczajnie kiepskie.

Nieco podobne zdanie mam w kwestii opowiadania "Dziewczyna ratownika" Zuzanny Arczyńskiej, choć trzeba przyznać, że wątek tajemnicy zdecydowanie się tutaj pojawił. Zabawne okazało się dla mnie być jednakże zakończenie tej historii, ponieważ w pewnym sensie zostało one wzięte dosłownie znikąd! Jestem pewna, że nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy (a już zwłaszcza sam bohater "Dziewczyny ratownika"). Choć początkowo nie do końca byłam nim zachwycona, to muszę jednak przyznać, że w całym tym opowiadaniu jest jakiś szalony sens.

W kwestii pozostałych opowiadań było już znacznie lepiej - najbardziej podobało mi się opowiadanie K.A. Figaro "Kim ty jesteś", Katarzyny Bereniki Miszczuk "Eliksir" oraz Jagny Rosolskiej "Jedwab hrabiny", choć w przypadku tego ostatniego miałam początkowo problemy, żeby przyzwyczaić się do stylu, w jakim opowiadanie zostało napisane, gdyż było to opowiadanie historyczne. Sama nie czytam książek tego typu, więc nie ukrywam, iż z takim stylem miałam troszkę pod górkę. Po opowiadaniu K.A. Figaro nie spodziewałam się natomiast TAKIEGO zakończenia! Byłam w całkowitym szoku, gdy dobrnęłam do ostatnich stron historii. Znam prawie wszystkie książki autorki i czegoś takiego w jej wykonaniu jeszcze nie czytałam. Powiem tylko, że autorka zdecydowanie powinna spróbować swoich sił z nieco mroczniejszymi romansami, podobnymi do opowiadania "Kim ty jesteś", bo taka historia spod jej pióra mogłaby się okazać na prawdę fascynująca! Zbliżając się do końca dodam jeszcze, iż ciekawe było opowiadanie od Mai Frost, które stanowiło nawiązanie do jej książek "Klub pana G." oraz "Klub pani M." - historia ta ukazuje, jak doszło do tego, iż główna bohaterka obydwóch książek stała się częścią bardzo kontrowersyjnego wyzwania. Nie powiem, ciekawie mi się to czytało, jednakże raczej niczego nowego o całej serii się nie dowiedziałam.

Jak zatem wspominałam na samym początku, moje uczucia względem "Gorących sekretów" są niesamowicie różnorodne. Kilka spośród opowiadań mi się spodobało, jednakże na moją całościową opinię zdecydowanie większy wpływ miały historie z których nie jestem zadowolona. Porównując książkę do "Gorącej gwiazdki" odnoszę wrażenie, że jednak tego tytułowego wątku, czyli sekretu, który moim zdaniem powinien stanowić kwintesencję tego zbioru opowiadań, było na prawdę mało. W "Gorącej gwiazdce" znacznie łatwiej autorkom było wpleść świąteczny motyw zaraz obok gorących romansów, tu natomiast okazało się to być znacznie trudniejsze. Szczerze mówiąc nie wiem, czy sięgnęłabym po tą pozycję ponownie i czy byłabym w stanie ją komuś polecić. Chyba jednak nie. Jednakże bardzo mocno popieram ideę tworzenia takich zbiorów opowiadań - warto jednakże nad nimi nieco bardziej popracować, żeby oprócz nazwisk znanych autorek czytelnik mógł otrzymać po prostu dobrą lekturę.








Za możliwość zapoznania się z książką serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lipstick Books!

poniedziałek, 29 listopada 2021

Odwrócone role 💑 i miłosny roller coaster 💞, czyli recenzja książki "Klub Pani M." Mai Frost

Tytuł oryginału:
 Klub Pani M.

Autor: Maya Frost

Cykl: Klub Pana G.

Tom: 2

Ilość stron: 304

Wydawnictwo: Lipstick Books

Premiera: 13-10-2021

Ocena: 🌟🌟🌟★★


klub pana G. | klub pani M.

📚 Wypożycz "Klub Pani M." Mai Frost w bibliotece! 📚


Kontynuacja gorącego erotyku Klub Pana G.


Milena nie jest już ani znudzoną, ani zahukaną nudną mężatką.


Po gorących przygodach w Klubie Nieziemskich Doznań i burzliwym zakończeniu przygody z Gabrielem Milena wpada na szalony pomysł założenia własnego ekskluzywnego klubu. Wspiera ją w tym przyjaciółka. Kobiety będą w nim mogły spełniać swoje najdziksze seksualne fantazje. Zapowiada się, że będzie jeszcze bardziej gorąco niż w Klubie Nieziemskich Doznań.

[opis pochodzi od wydawcy]


"Klub Pani M." to kontynuacja, na którą czekałam, jednak zdecydowanie nie w takiej odsłownie, jaką finalnie otrzymałam. Gdyby podczas lektury "Klubu Pana G." ktoś mi powiedział, że główna bohaterka, Milena, otworzy swój własny klub dla swingersów, pomyślałabym, że chyba po prostu nie zna tej postaci! Autorka książki co do Mileny miała jednak bardzo poważne plany - czy okazały się one dobre, czy złe? Sama do końca tego nie wiem...

Najpierw jednak parę słów o fabule 👇


Po tym, jak Gabriel okazał się dla Mileny jednym wielkim kłamstwem, a jej małżeństwo praktycznie przestało istnieć, kobieta próbuje ułożyć sobie życie całkowicie od podstaw. Jak jednak wiadomo, nieszczęścia lubią chodzić parami. Takim oto sposobem bohaterka zostaje bez pracy, a jej mama na dodatek trafia do szpitala. Z pomocą przychodzi jej jednak najlepsza przyjaciółka Agata, wraz z mężem, którzy proponują jej założenie ekskluzywnego klubu dla par lubiących od czasu do czasu poeksperymentować, w mieszkaniu, które odziedziczyli po zmarłej ciotce. Dla Mileny pomysł wydaje się wręcz szalony, ale to jedyna szansa na to, by zapewnić matce odpowiednią opiekę lekarską. Kobieta bardzo szybko odkrywa w sobie żyłkę do interesów i takim oto sposobem Klub Pani M. staje się obowiązkowym punktem spotkań dla swingersów w Polsce. Dodatkowo w jej życiu znów zaczyna pojawiać się Gabriel - pomimo tego, co mężczyzna jej zrobił, Milena nie może o nim zapomnieć. On z pewnością wcale jej tego nie ułatwia.


Nowa rola Mileny okazała się dla mnie jednym wielkim zaskoczeniem - z szarej myszki zmieniła się w pewną siebie biznesmenkę, która wie, co robić oraz czego chce. Z początku wydawało mi się to dosyć przerysowane, jednak teraz, gdy jestem już po przeczytaniu "Klubu Pani M." zaczynam się zastanawiać, czy nie była to jedynie maska, jaką postanowiła założyć bohaterka, by w końcu poczuć się komfortowo, aby poradzić sobie z przeszłością. Myśląc o tym, wszystko w fabule zaczyna mi się układać. Jeżeli zatem Maia Frost miała właśnie taki zamysł, by w swojej książce pokazać, że każdy z nas czasami zakłada maskę i przyjmuję rolę, która daje nam bezpieczeństwo, jednakże w ogóle nas nie odzwierciedla, to myślę, że jak najbardziej jej się to udało. Pomysł, aby uczynić z Mileny szefową kontrowersyjnego klubu był, moim zdaniem, dosyć szalony, ale jednocześnie odważny. Przez to, zdecydowana większość fabuły książki ma miejsce właśnie w klubie dla swingersów. Tak, jak w pierwszym tomie, razem z Mileną, mieliśmy okazję jedynie obserwować to miejsce z perspektywy "klienta", tak tutaj możemy zobaczyć, jak wszystko to wygląda od podszewki i ujrzeć w takim miejscu zwyczajny pomysł na biznes. Owszem, sceny szalonego seksu pojawiają się w bardzo licznych ilościach, ale w tej książce można dostrzec coś więcej. Spotykamy tu kobietę, która próbuje odnaleźć swoje miejsce na ziemi, poszukuje miłości i jednocześnie stara się wieść życie zwykłego człowieka. To drugie dno bardzo mnie do tej książki zachęciło, i mimo tego, że początkowo nie do końca odpowiadał mi pomysł na książkę, koniec końców myślę, że to całkiem niezła pozycja z dość sporą nutką pikanterii.


Bardzo dużym zaskoczeniem było dla mnie pojawienie się Matteo, czyli byłego kochanka Mileny, którego poznałam w opowiadaniu "Świąteczna kwarantanna" w książce "Gorąca gwiazdka". Oczywiście, wiedziałam, że bohaterka "Klubu Pana G." to ta sama dziewczyna, co w opowiadaniu, jednak w ogóle nie spodziewałam się takiego nawiązania. Żałuję jedynie, że autorka postanowiła wpleść postać Matteo dopiero przy końcu książki. Sama postać mężczyzny, jaki i romans bohaterów, został słabo wytłumaczony. Dla kogoś, kto nie czytał opowiadania, wątek ten może okazać się w ogóle nie na na miejscu i raczej niezrozumiały. Odnoszę trochę wrażenie, że autorka nie wiedziała, jak inaczej miałaby pociągnąć ten wątek, przez co potraktowała go raczej po macoszemu. Takie same odczucia mam względem postaci Gabriela. Niekiedy miałam wrażenie, że to kompletnie inny bohater, albo że zamienił się on z Mileną charakterami. W książce pojawia się od czasu do czasu, Milena jedynie sporo o nim wspomina, jednakże nie dowiadujemy się o nim niczego nowego. Choć w "Klubie Pana G." bardzo podobał mi się całokształt jego postaci, tak w "Klubie Pani M." często zwyczajnie mnie drażnił. Maya Frost zdecydowanie skoncentrowała się na głównej bohaterce oraz organizacji i działaniu prowadzonego przez nią klubu. Czy to dobrze, czy to źle - szczerze mówiąc sama nie wiem.


Podsumowując "Klub Pani M." to mocno zaskakująca kontynuacja "Klubu Pana G.". Zarówno bohaterowie, jak i fabuła, jak gdyby zamienili się swoimi miejscami, co niekiedy było dużym plusem. Ciekawym doświadczeniem okazała się dla mnie możliwość poznania działania klubu dla swingersów bardziej "od kuchni", choć zdaję sobie sprawę z tego, że z pewnością nie oddaje to rzeczywistości. Pojawiło się kilka intrygujących wątków, które nie zostały w pełni rozwinięte. Zakończenie okazało się dla mnie niezbyt wystarczające - w przypadku niektórych wątków fabuła dopiero się rozkręcała i można by z tego było jeszcze sporo ciekawej historii wyciągnąć. Mam więc ogromną nadzieję, że autorka zafunduje nam kontynuację przygód Mileny. Sama z pewnością będę na to czekać.



Za możliwość zapoznania się z książką serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lipstick Books

wtorek, 13 lipca 2021

[108] FILMOWO: Wiem kto mnie zabił (2007)

 

Tytuł oryginału: I know who killed me

Reżyseria: Chris Sivertson

Scenariusz: Jeff Hammond

Gatunek: kryminał, thriller

Produkcja: USA

Premiera: 27 lipca 2007 (świat)

Czas trwania: 1 godz. 45 min.

Obsada: Lindsay Lohan, Julia Fleming, Neal McDonough, Brian Geraghty

Ocena: 🌟🌟★★★


🎬 Obejrzyj zwiastun filmu klikając TUTAJ! 🎬


O matko, nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz pisałam tutaj recenzję jakiegoś filmu! Jestem pewna, że tak szybko bym do tego nie wróciła, gdyby nie film, o którym chciałam wam dzisiaj opowiedzieć. Po prostu nie mogłam się oprzeć, aby nie wspomnieć o nim choć paru zdań. Na "Wiem kto mnie zabił", bo o nim mowa, trafiłam tak na prawdę całkiem przypadkiem, przełączając kanały w telewizji. Nie miałam pojęcia, co to w ogóle jest, ale Lindsay Lohan w głównej roli oraz intrygujący opis o psychopatycznym mordercy bardzo mnie zaciekawiły. No i na tym koniec, bo okazał się być on kompletną filmową katastrofą! 

Dlaczego więc mimo wszystko dalej z wielkim wyrazem zdziwienia na twarzy, a dodatkowo i z zaciekawieniem śledziłam go aż do ostatniego napisu? To jest dopiero zagadka...




Na wstępie chyba powinnam wam wspomnieć, iż film ten okrzyknięto jednym z najgorszych, jaki w ogóle stworzono! Otrzymał aż siedem Złotych Malin w tym dla najgorszej aktorki dla Lindsay Lohan oraz najgorszego filmu i filmu próbującego uchodzić za horror, a to mówi już chyba samo za siebie... Ja jednak, jak to ja, bardzo lubię wyszukiwać takie dziwne "perełki", których nikt nie zna i które często okazują się stratą mojego czasu, zwyczajnie nie mogłam przejść koło niego obojętnie. Lindsay Lohan wcieliła się w postać głównej bohaterki Aubrey Fleming, która jest idealną i bardzo uzdolnioną uczennicą, przykładną córką i lubianą koleżanką. Ma niesamowity muzyczny oraz pisarski talent, którym uwielbia się dzielić z innymi. Jednakże pewnego razu, po zakończonym meczu lokalnej drużyny footballowej dziewczyna nie pojawia się w miejscu, w którym umówiła się ze swoimi przyjaciółkami. Rozpoczynają się poszukiwania dziewczyny, które są o tyle poważne, ponieważ dopiero co odnaleziono kolejne zwłoki drastycznie torturowanej oraz zamordowanej dziewczyny. Myślę, że nie będzie spojlerem jeśli powiem, że Aubrey była przetrzymywana oraz poddawana strasznym torturom przez tego samego seryjnego mordercę, jednakże po przeszło dwóch tygodniach udało jej się uciec.




Gdy jednak dziewczyna budzi się w szpitalu twierdzi, że nie jest wcale żadną Audrey Fleming, tylko Dakotą Moss - striptizerką, której matka całkiem niedawno zaćpała się na śmierć i teraz musi sobie radzić sama. Nie zna nikogo z życia Aubrey i dodatkowo uważa, że wszyscy próbują wmusić jej coś, co nie jest prawdą. Zarówno policja, jak i sama Dakota próbują jednak zrozumieć, co tutaj się dzieje, ponieważ morderca nadal jest na wolności i może zagrażać zarówno jej, jak i innym mieszkańcom miasta.


Chociaż z przedstawionego przeze mnie wyżej opisu może wydawać się, że to zwyczajny mroczny thriller psychologiczny to uwierzcie mi, że dziwniejszego i bardziej niezrozumiałego dla mnie filmy chyba jeszcze nigdy nie widziałam! Z racji tego, że przez jakiś czas towarzyszymy Aubrey, gdy jest torturowana przez swojego oprawcę, to widzimy przez co dziewczyna musi przechodzić - a jest to pokazane w bardzo dosłowny i obrzydliwy sposób. Widzimy prawie wszystko to, co morderca robił i już samo to, jak na thriller czy kryminał jest bardzo dziwne... Najzabawniejsza jednak była dla mnie reakcja głównej bohaterki, bo chociaż wyjaśnione było, że dziewczynie cały czas podawano narkotyki, żeby została przytomna, to jednak nie potrafię zrozumieć, czemu zachowywała się tak nijako. Lindsay Lohan zdecydowanie nie dała tutaj najlepszego popisu gry aktorskiej, a Złota Malina, w tym przypadku, wydaje się wręcz oczywista. 




Równie zabawne (tak, zgadza się) były dla mnie obrażenia, jakie dziewczyna poniosła w trakcie przetrzymywania i z czym to się wiązało, kiedy już znalazła się na wolności. Było to dla mnie po prostu głupie, dziwaczne i kompletnie bez sensu. Nie chcę zdradzać za dużo, bo chciałabym, żebyście sami zobaczyli podczas oglądania filmu, co mam na myśli, ale wydaje mi się, ze tego moglibyście się w ogóle nie spodziewać. Nie tylko jednak gra aktorska Lindsay Lohan była kiepska, bo jak dla mnie to każdy aktor zasłużył tam na miano najgorszego. Nie było tutaj żadnych emocji, wszystko było nierealistyczne, a bohaterowie nawet na te nieracjonalne rzeczy w ogóle nie reagowali. Z pewnością nie zdziwiliby się, gdyby pojawił się jeszcze w trakcie latający statek i wyszli z niego kosmici!


Fabuła po tym, jak Audrej, a raczej Dakota, znalazła się w szpitalu to pewnego rodzaju mieszanka aktualnych wydarzeń z fragmentami z życia Dakoty. I nie będę ukrywać, że ten pomysł akurat mi się podobał, chociaż on również był dość mocno przesadzony. Ewidentnie widać, że twórca scenariusza zwyczajnie wrzucił wszystko do jednego worka i w ten oto sposób powstał pomysł na film. Jednakże najlepsze, a raczej najgorsze było tutaj zakończenie "Wiem kto mnie zabił". Gdy film dobiegł końca na mojej twarzy zagościło jedno wielkie zdziwienie i niedowierzanie głupocie, którą właśnie obejrzała! Wszystko to jeszcze bardziej okazała się być całkowicie nienormalne i nieracjonalne, a ja tylko bardziej zastanawiałam się, co za geniusz postanowił w ogóle zabrać się za produkcję tego filmu. 




Dla tych, którzy oglądali tą produkcję dodam, że trafiłam w sieci na ciekawą interpretację zakończenia, która dość mocno zmieniła moje ogólne myślenie względem tego filmu. Było to coś w stylu "co by było gdyby", albo przypuszczeń widzów o co mogło tutaj chodzić. Jeśli popatrzeć na film właśnie tak, jak proponowali w tej interpretacji, to całość mogłaby mieć ręce i nogi.


Ale nie ma co gdybać - film "Wiem kto mnie zabił" to jedna wielka filmowa klapa, która zdecydowanie bardzo niekorzystnie wpłynęła na i tak rozpadającą się już wówczas karierę Lindsay Lohan. Nie mam pojęcia, co twórcy tej produkcji brali, kiedy ją wymyślali, ale mam  nadzieję, że już więcej tego nie zrobią. Jeśli zatem macie ochotę obejrzeć ten strasznie dziwny, nieracjonalny i zwyczajnie głupi film to gorąco wam polecam! Nie zawiedziecie się 😂


poniedziałek, 12 lipca 2021

Miłość od pierwszego wejrzenia 💘 z wielką tajemnicą w tle 🙊 - czyli recenzja książki "36 minut, by cię poznać. 4 minuty, by pokochać" Jordiego Sierry i Fabra

Tytuł oryginału: 36 Preguntas Para Conocerte y 4 Minutos para Amarte

Autor: Jordi Sierra i Fabra

Ilość stron: 304 strony

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Premiera: 10 marzec 2021

Ocena: 🌟🌟🌟🌟★


📚 Wypożycz "36 minut, by cię poznać. 4 minuty, by pokochać" Jordiego Sierry i Fabra w bibliotece! 📚


Nie wierzyłem w przygody na jedną noc ani też w miłość od pierwszego wejrzenia. Żadne z nas nie piło alkoholu tego wieczoru, więc możemy winić tylko siebie… Bibiana była boginią. Jej ciało otaczała aura czułości, miłości i siły. Kryła jednak sekret, który miał zmienić wszystko… Czy miłość będzie wystarczająco silna, by pokonać wszystkie przeszkody? A może lepiej nie być razem i dzięki temu nie cierpieć?


Genialnie napisana, z dużą lekkością i wciągającą fabułą powieść o miłości autorstwa hiszpańskiego pisarza Jordi Sierra i Fabra.

[opis pochodzi od wydawcy]


Książka "36 minut, by cię poznać. 4 minuty, by pokochać" dość długo czekała na swoją kolej na mojej biblioteczce. Z jednej strony jej okładka niesamowicie mnie intrygowała (jest wprost świetna), z drugiej natomiast trochę bałam się tego, co mogę otrzymać zważywszy na to, że jest to hiszpańska książka. Dotychczas czytałam może 2-3 książki hiszpańskich autorów i niestety nigdy nie kończyło się to spektakularnie, także mój lęk był chyba uzasadniony. Ale dobra! Książkę już przeczytałam i mogę się o niej wypowiedzieć - czy było warto, czy dobrze zrobiłam tak długo z nią zwlekając?


Głównym bohaterem powieści jest Marcos - poznajemy go podczas imprezy jednego ze znajomych znajomego. Chłopak przeżywa swoje niedawne rozstanie z dziewczyną, w którą był bardzo zapatrzony, a która postanowiła go rzucić. Warto w tym miejscu powiedzieć, że Marcos jest 100% romantykiem i gdy już zakochuje się w jakiejś dziewczynie, robi to nieodwracalnie (albo przynajmniej do czasu, gdy to ona postanowi się z nim rozstać). Na imprezie dostrzega tańczącą  dziewczynę, która według niego stanowczo wyróżnia się z tłumu. Jakie więc było jego zaskoczenie, gdy dziewczyna postanowiła do niego zagadać - w końcu on jest zwyczajnym, niczym nie wyróżniającym się nastolatkiem, a ona to prawdziwa bogini w ludzkiej skórze. Marcos i Bibiana rozmawiają ze sobą przez resztę imprezy, a chłopak już wie, że to coś więcej, niż zwyczajna pogawędka z koleżanką. Od tego momentu nie może o niej zapomnieć i bardzo stara się, aby z tego wszystkiego wynikło coś więcej. Jednakże Bibiana, z którą spotkał się następnym razem w parku, nie jest tą samą dziewczyną, jaką widział tańczącą na parkiecie - pewną siebie, radosną. Ta jest niesamowicie cicha, wystraszona i zwyczajnie słaba. Marcos wie, że skrywa ona jakąś tajemnicę, a pytanie brzmi tylko "jaką?".


Książkę czyta się niesamowicie szybko! Mogę nawet powiedzieć, że zwyczajnie się przez nią przepływa. Fakt, jest napisana nieco większą czcionką, jednakże sama historia jest tak bardzo wciągająca i płynna, że aż chce się ją czytać! Gdy tylko zapoznałam się z pierwszymi stronami "36 minut..." po prostu nie byłam w stanie wypuścić książki z rąk. Najzabawniejsze jest jednak to, że sama fabuła powieści nie jest zbyt rozległa, bo jednak większość wydarzeń odbywa się w jednym miejscu i w dość krótkim czasie. Nie mamy tutaj zbędnych opisów i niepotrzebnych wątków - wszystko jest bardzo mocno skoncentrowane. Autorowi udało się jednak przedstawić to w tak dobry sposób, że nie stanowi to żadnego problemu. Odnalezienie się w fabule czy wczucie się w nią jest czymś bardzo prostym i naturalnym. Dawno nie czytałam powieści, która reprezentowała by sobą coś takiego.


Koniecznie muszę wspomnieć też o tym, że książka jest przepełniona emocjami. Uczucia, jakie wyrażane są przez głównych bohaterów, czyli Marcosa i Bibianę są tak silne i intensywne, iż w bardzo prosty sposób można wyczuć je na każdej kartce "36 pytań...". Jak wspomniałam wcześniej Marcos jest romantykiem i to bardzo dobrze widać. Chociaż na jego temat nie dowiadujemy się zbyt dużo, to jednak autor zaprezentował tą postać w taki sposób, że doskonale można wyczuć emocje, jakie nim targają, a to pozwala na jeszcze lepsze wczucie się w tą postać. Duet Bibiana i Marcos stał się jednym z moich ulubionych i na pewno na dłużej pozostanie w mojej pamięci.


Dla mnie motyw, jaki został poruszony w książce "36 minut..." jest niezwykle ważny i za każdym razem mocno przeżywam tego typu powieści. Zdradzę tylko, iż całość dotyczy pewnych psychicznych problemów, a co za tym idzie możemy spotkać się tutaj z licznymi trudnościami, zmaganiami bohaterów, ale także postrzeganiem tego przez szerszą społeczność. Uważam, że jest to jedna z lepszych książek z motywem chorób psychicznych, które są warte uwagi. Dodatkowo wpleciony romantyczny (ale jednak nie przesadzony) wątek romantyczny jeszcze bardziej działa tutaj na plus. Bardzo obawiałam się tejże powieści, ale teraz widzę, że nie miałam do tego żadnych powodów. Autor bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i mam szczerą nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała okazję poznać kolejną młodzieżową powieść z pod jego pióra. Z pewnością będzie to następna niezapomniana przygoda.






Za możliwość zapoznania się z książką z całego serca dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa!

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek