Hej, cześć i czołem! Tak, zgadza się, dobrze widzicie! W końcu, po 9 miesiącach (bo jednak nie liczę jednego, jedynego posta, który opublikowałam we wrześniu) postanowiłam dać sobie kolejną szansę na powrót do blogowania. Jak wszyscy dobrze wiemy, nie ma bardziej idealnego czasu na zaczynanie czegoś od nowa, jak początek nowego roku, a co! Z racji tego, że ostatnie podsumowanie roku dotyczyło 2017 roku (trzy lata, ło matko!) stwierdziłam, że mamy dużo do nadrobienia. Ale spokojnie, nie będę wam podsumowywać całych tych trzech lat - skupimy się tylko na minionym 2020 roku.
To co? Zaczynajmy!
Zacznijmy od szybkiego życiowego podsumowania - nie będę się tutaj rozwodzić, bo nie na tym chciałam się skupić. Rok 2020 okazał się być dla pełen zmian życiowych - i to takich, o które bym się nie podejrzewała. Co prawda w niektórych rzeczach mocno przeszkodziła mi obecna sytuacja na świecie, ale co tam, dałam radę. Także tak szybko - zdałam prawo jazdy, znalazłam pracę, której jak na razie się trzymam, zaczęłam studia magisterskie i.... to chyba tyle. Mówiłam, że będzie szybko! Ktoś z was mógłby powiedzieć, że to jakieś tam błahostki, ale dla mnie są to bardzo ważne rzeczy i chociaż, jak mówiłam, miejscami było mi trochę pod górkę, to bardzo cieszę się z tego, co udało mi się osiągnąć.
Statystyki 2020 roku
W tym miejscu zawsze przedstawiałam wam te wszystkie informacje związane ze statystykami bloga, IG, FB i tym podobne, ale siłą rzeczy, z racji, że nie śledziłam tego na bieżąco (bo też odnośnie bloga nie było czego śledzić) stwierdziłam, że podam wam statystyki na koniec 2020 roku, by później, za miesiąc, czy za rok, móc już zobaczyć, czy jest ruch w tym moim małym recenzenckim światku, czy też nie.
Liczba wyświetleń od początku istnienia bloga: 228 000
Liczba wyświetleń w 2020 r.: 27 900
Liczba obserwatorów: 450
Liczba postów opublikowanych w 2020 r.: 8 (szok jak dużo!)
❄ recenzje książkowe: 7
❄ posty filmowe: 0
❄ inne: 1
Liczba obserwatorów na FB: 460
Liczba obserwatorów na IG: 1296
Książkowe Top 5 2020 roku
Szybko dodam, że choć na blogu pojawiło się zaledwie 7 recenzji książek, udało mi się przeczytać 26 książek. Wynik nie jest zatrważający, bo liczyłam na znacznie więcej, ale przyznam szczerze, że kompletnie nie miałam ochoty na czytanie. Czasem zdarzało mi się tak, że trafiła mi się świetna powieść, którą pochłaniałam jednym tchem, ale po niej znów jakoś traciłam tą swoją czytelniczą wenę... No cóż, czasem tak bywa. Trzymajcie kciuki, żeby wynik ten w 2021 roku był znacznie lepszy!
Jeśli natomiast chodzi o 5 książek przeczytanych przeze mnie w minionym roku, które okazały się być najlepsze z najlepszych to tutaj tradycyjnie miałam problem. Jestem osobą, która w każdej książce stara się znaleźć coś dobrego, przez co bardzo często mam problem ze znalezieniem tych najlepszych. Zdecydowałam się na tytuły poniżej, ale jeśli mam być szczera, większość z nich wybrałam z przymusu - nie są to książki, które zachwyciły mnie tak, że do teraz nie mogę o nich zapomnieć, jednakże zdecydowanie okazały się być lepsze od innych. Kolejność całkowicie przypadkowa.
Filmowe Top 5 2020 roku
Z filmami miałam znacznie mniejszy problem, niż to było przy książkach. A nawet mogę powiedzieć, że z łatwością wskazałabym więcej niż 5 najlepszych filmów obejrzanych przeze mnie w 2020 roku. Tutaj kolejność również przypadkowa.
Fajnie, że wróciłaś ;)
OdpowiedzUsuńDzięki :D Też bardzo się z tego cieszę :)
Usuń