piątek, 21 listopada 2014

[12] FILMOWO: IGRZYSKA ŚMIERCI: Igrzyska Śmierci, W Pierścieniu Ognia, Kosogłos część 1


W dzisiejszym poście z serii FILMOWO przedstawię wam nie jeden, tylko aż trzy filmy z serii IGRZYSKA ŚMIERCI. Mowa oczywiście o: Igrzyska śmierci, Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia i Igrzyska śmierci: Kosogłos część 1. Wracam właśnie do was prosto z seansu trzeciej części i jak na razie powiem krótko... WOW!

Klikając w okładkę filmu możecie obejrzeć zwiastun filmu na YouTube.

Igrzyska Śmierci

klik
Tytuł oryginału: The Hunger Games
Reżyseria: Gary Ross
Scenariusz: Gary Ross, Billy Ray, Suzanne Collins
Gatunek: Akcja, Sci-Fi
Produkcja: USA
Na podstawie: Suzanne Collins "Igrzyska śmierci"
Czas trwania: 2 godz. 22 min.
Premiera: 23 marca 2012 (Polska), 12 marca 2012 (świat)
Moja ocena: 10/10

Katniss Everdeen (Jennifer Lawrence) jest mieszkanką Dystryktu 12 w państwie Panem. Co roku w jej kraju odbywają się Igrzyska Głodowe - najkrwawsze igrzyska świata. Z każdego jednego Dystryktu z pośród młodych kobiet i mężczyzn z przedziału 12-18 lat wybiera się jedną dziewczynę oraz jednego chłopaka, którzy reprezentując swój Dystrykt stoczą walkę na śmierć i życie z innymi wylosowanymi Trybutami. Tym razem pierwszy raz w losowaniu ma brać udział siostra Katniss - Primrose, która nieszczęśliwym trafem zostaje wylosowana na Trybuta. Dziewczyna w rozpaczy decyduje się zgłosić z własnej woli do udziału w Igrzyskach. Jej towarzyszem i za razem drugim wylosowanym zostaje Peeta Mellark (Josh Hutcherson). 


Przez kolejne dni Trybuci przygotowują się przed Głodowymi Igrzyskami szlifując swoje umiejętności i jednocześnie obserwując poczynania przeciwników. Gdy czas ten dobiega końca nie pozostaje im nic innego jak tylko walczyć, gdyż największym trofeum, jakie mogą  zdobyć jest przeżycie.

Igrzyska śmierci - pierwsza część wspaniałej sagi. Tu widz zapoznaje się z samą ideą Igrzysk, oraz poznaje prawa i zasady panujące w Panem. Poznaje także Katniss, która jako jedyna odważyła się zaprezentować władzom, co tak na prawdę sądzi o ich panowaniu. W postać głównej bohaterki wciela się tu wspaniała Jennifer Lawrence, którą podziwiam między innymi za rolę Tiffany w filmie Poradnik pozytywnego myślenia, za którą otrzymała Oscara. Jennifer idealnie wcieliła się w postać Katniss prezentując nam cichą i niepozorną młodą kobietę, która przedkłada życie innych ludzi nad własne dobro. Jest też wojownicza, pomysłowa i przede wszystkim odważna, gdyż jako jedyna byla gotowa pokazać Kapitolowi, co tak właściwie sądzi o ich panowaniu.


Prócz Jennifer Lawrence możemy spotkać tam chociażby mojego ulubionego aktora - Stanley'a Tucci wcielającego się w rolę prezentera telewizyjnego Caesar'a Flickerman'a (genialna rola), czy także Lenny'ego Kravitz'a oraz Donalda Shutherland'a w postaci Prezydenta Snow. Nie możemy pominąć także Liam'a Hemsworth'a, który wcielił się w rolę Gale'a Hawthorne'a. Jedną z moich ulubionych postaci była także osoba Haymitch'a - mentora Trybutów z Dystryktu 12.


Igrzyska śmierci to wspaniały film ukazujący nam państwo, w którym jak myślę nikt raczej nie chciał by żyć. No bo jak wy byście zachowali się gdyby wylosowano was do udziału w Głodowych Igrzyskach i musielibyście zabijać aby przetrwać, by być dobrą rozrywką dla mieszkańców Kapitolu?


Igrzyska Śmierci: W Pierścieniu Ognia
klik

Tytuł oryginału: The Hunger Games: Catching Fire
Reżyseria: Francis Lawrence
Scenariusz: Simon Beaufoy, Michael Arndt
Gatunek: Akcja, Sci-Fi
Produkcja: USA
Na podstawie: Suzanne Collins "W pierścieniu ognia"
Czas trwania: 2 godz. 26 min.
Premiera: 22 listopada 2013 (Polska), 11 listopada 2013 (świat)
Moja ocena: 10/10

Katniss i Peeta zostali zwycięzcami ostatnich Głodowych Igrzysk. Muszą jednak udowodnić całemu Panem, a zwłaszcza Prezydentowi Snow, że ich miłość, dzięki której udało im się zwyciężyć, jest prawdziwa, a nie tylko szopką odprawianą na potrzeby przetrwania.Zaczynają również tournee po wszystkich dwunastu Dystryktach, aby ukazać się całemu państwu. Nikt nie przypuszczał jednak, że postawa Katniss może zapoczątkować bunt wśród mieszkańców. Dziewczyna zostaje postrzegana jako Kosogłos, uznawany za symbol wolności.


Aby stłumić rebelię w zalążku i "dać szansę" na zabicie Katniss, prezydent Snow decyduje się urządzić kolejne Igrzyska w których wezmą udział wylosowani z każdego Dystryktu żyjący Zwycięzcy. Są one wyjątkowe, gdyż zostały zorganizowane w 75 rocznicę ustanowienia Igrzysk Głodowych. Jako jedyna Zwyciężczyni z Dwunastki Katniss nie ma wyboru, musi znów stanąć do walki. Nie wie jednak, że sama jest częścią większego planu...

Zauważyliście, że przeważnie zawsze w przypadku serii, każda kolejna część jest gorsza w porównaniu z pierwszą? Cóż... nie w przypadku tego filmu! Oglądając go byłam na prawdę wielce zaskoczona, że był on nawet jeszcze lepszy niż jego poprzednik. Możemy dostrzec tu, na co gotowi są przywódcy, aby nie dopuścić do buntów, a co gorsza do przegranej. 


Wśród nowych bohaterów pojawia się tu między innymi Plutarch Heavensbee, w którego postać wcielił się niezastąpiony Philip Seymour Hoffman oraz Sam Claflin jako filmowy Finnick Odair.

Akcja filmu cały czas trzyma w napięciu, nie wspominając już o końcówce filmu, która okazała się, przynajmniej w moim przypadku, prawdziwą niespodzianką!

Igrzyska śmierci: Kosogłos część 1

klik
Tytuł oryginału: The Hunger Games: Mockingjay Part 1
Reżyseria: Francis Lawrence
Scenariusz: Danny Strong, Peter Craig

Gatunek: Akcja, Sci-Fi
Produkcja: USA
Na podstawie: Suzanne Collins "Kosogłos"
Czas trwania: 2 godz. 3 min.
Premiera: 21 listopada 2014 (Polska), 10 listopada 2014 (świat)
Moja ocena: 10/10

 Tym razem walka zaczyna się na poważnie. Dystrykt 12 został doszczętni zniszczony... niektórzy zdołali się uratować, lecz spora część mieszkańców poległa. Ci szczęśliwcy zamieszkali w Dystrykcie 13, który nie podlega Kapitolowi i Prezydentowi Snow, ma swojego własnego przywódcę - Prezydent Almę Coin (Julianne Moore), własne prawa, a jego głównym celem jest przygotowanie do walki i podboju stolicy. Chcą oni aby Panem stało się wreszcie wolnym krajem, gdzie niewinni nie muszą ginąć na arenie, by zapewnić rozrywkę elicie i podtrzymywać starą tradycję. Dystrykt 13 potrzebuje jednak zwolenników, ma nadzieję, że za sprawą Katniss, która wcieli się w rolę Kosogłosa, ludzie przyłączą się do nich by w końcu ruszyć przeciwko Kapitolowi.


Kapitol ma jednak w swoich rękach Peeta, który namawia wszystkich do kapitulacji i posłuszeństwa względem Prezydenta Snow. Uznawany jest on za zdrajcę, który sprzedał się władzom, jednak Katniss wie, że nie robi tego z własnej woli i tak na prawdę jest jakoś kontrolowany przez wrogów. 

Jako Kosogłos dziewczyna bierze udział w nagraniach filmów propagandowych, które mają zachęcić ludzi do przejścia na stronę Trzynastki. Za jakikolwiek kontakt, czy też oznaki przyłączenia się do buntowników ludzie karani są śmiercią. Czy warto płacić tak wysoką cenę za wolność?

  
 Po wyjściu z seansu razem z moją przyjaciółką Emily B. z bloga Gold Coast is Always Good Idea po prostu nie wiedziałyśmy co mamy ze sobą zrobić. Osobiście potrzebowałam paru chwil aby się "ogarnąć". Byłam i nadal jestem tak oczarowana zarówno dalszą historią jak i niesamowitymi efektami specjalnymi, że aż po prostu brak mi słów. Jestem też wściekła na twórców filmów, że zakończyli go w taki sposób. Teraz niecierpliwie i wielkim napięciu będę musiała czekać rok aby poznać zakończenie. Powiem krótko... tu nie ma co opisywać to po prostu trzeba zobaczyć! W przypadku całej serii Igrzysk Śmierci każda kolejna część jest o niebo lepsza od poprzedniej, jeśli jest to w ogóle możliwe. Ten kto pójdzie na Kosogłos część pierwszą do kina z całą pewnością nie pożałuje. Sama byłam nawet gotowa iść na kolejny seans za godzinę :D



Podsumowując Igrzyska Śmierci to wspaniała seria, która chyba jak żadna inna tak fenomenalnie trzyma widza w napięciu. Dzięki świetnie dobranym aktorom, fantastycznym efektom specjalnym i perfekcyjnej muzyce zatapiamy się w widowisku, które na bardzo długo zapada nam w pamięci. 

Po Harrym Potterze jest to chyba najwspanialsza  seria jaką kiedykolwiek widziałam. Mam nadzieję, że powieści mnie nie zawiodą i będą tak samo fenomenalne jak ich ekranizacje... A może tym razem to one okazały się lepsze od swoich pierwowzorów?


klik

FILMOWO: IGRZYSKA ŚMIERCI
igrzyska śmierci | w pierścieniu ognia | kosogłos część 1 | kosogłos część 2


24 komentarze :

  1. Naprawdę świetna recenzja, dobra robota! :D
    W pełni się zgadzam się z każdym słowem, które napisałaś. Ten film w swojej genialności narobił mi takiego bałaganu w głowie, że prawdopodobnie będę go sprzątać do następnej premiery, tylko po to by znów zrobić sobie sieczkę z mózgu :3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej :D Wzruszyłam się :D Miło mi, że tak sądzisz.
      Nie martw się nie jesteś sama z tym bałaganem :P Mimo tego i tak chce zrobić sb za rok tą sieczkę w mózgu :D
      Będzie się działo...

      Usuń
  2. Na pewno się nie zawiedziesz na książkach, gwarantuję :) Już się nie mogę doczekać, aż zobaczę Kosogłosa na ekranie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak uważasz to muszę jak najszybciej się za nie zabrać :D

      Usuń
  3. Moim zdaniem trzecia część jest dużo gorsza od poprzednich, a między nią, a drugą częścią jest przepaść. W kinie ludzie się śmiali gdy Lawrence robiła kolejną dramatyczną minę (czyli otwarte usta i wybałuszone oczy). Nie tylko ja piszę o zawiedzionych i zażenowanych twarzach opuszczających salę kinową. Ogromne zawiedzenie. Film ma słabe dialogi, jest średnio zagrany, płytki, naiwny, naciągany i ociera się o groteskę. "W pierścieniu ognia" oceniłam na 9/10, ale trzeciej części więcej niż 5/10 nie mogę dać. Nie polecam. Jeśli chodzi o książkę przeczytałam tylko pierwszą część - jest bardzo fajnie, ciekawie napisana i dynamiczna. Sięgnę pewnie i po drugą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę wywoływać tutaj kłótni, ale z drugiej strony jaką minę ma mieć postać, która ma zrytą psychikę? No przecież nie będzie się uśmiechać :)
      Nie do końca jestem też pewna co masz na myśli mówiąc o przepaści. Osobiście uważam, że gra aktorska czy też dialogi niczym nie różnią się od poprzednich części. Po za tym nie ma nic płytkiego w tym, że ludzie postanowili zjednoczyć się i zawalczyć o życie w normalnym świecie. Groteska to też raczej nie jest właściwe słowo. Owszem, gdyby ktoś teraz w naszym świecie próbował wzniecić rebelię - to byłoby dziwne, ale świat "Igrzysk Śmierci" jest kompletnie inny niż nasz i raczej nie należy tego porównywać.
      Nie znaczy to, że nie szanuję Twojej opinii :) Po prostu jest mnóstwo filmów naprawdę kiepskich, które są oceniane o wiele lepiej, więc chyba nie powinniśmy być tacy surowi dla "Kosogłosa" ;)

      Usuń
    2. Szkoda mi, że tak oceniasz ten film, gdyż według mnie jest fantastyczny. No ale każdy może mieć własne zdanie nieprawdaż :D

      Usuń
    3. Emily B. Zgadzam się z tobą w stu procentach :) Według mnie gra aktorka była bez zarzutu, dialogi - nic dodać nic ująć. Dobrze, że była różnica pomiędzy drugą a trzecią częścią, bo myślę, że gdybym kolejny raz miała oglądać przebieg Igrzysk Głodowych to jednak byłoby to z lekka nudne, a tak poznajemy historię, w której dzięki jednej dziewczynie ludzie gotowi są do sprzeciwienia się strasznym władzom. :)

      Usuń
    4. Nie wiem jak ty, ale nie uważam by film był kiepski bo Katniss nie chodzi uchachana. Chodzi o to jak to zagrała - czyli średnio. Ma dobre sceny jak w szpitalu, ale jedna z pierwszych (chyba jak przyjeżdża zobaczyć co się stało) strasznie mnie zawiodła. Podejrzewam, że kręcąc kolejny film wszystko robione jest trochę bardziej mechanicznie. W poprzednich częściach ideę Igrzysk, to co robił prezydent Snow i wszystko traktowałam poważnie, przejmowałam się tym. Tutaj zrobiono to tak pobieżne i na odwal (nakręcone na szybko tylko dlatego, że trzeba zrobić coś takiego przed finałem), że ani specjalnie się nie przejmowałam losem bohaterów, ani nie czułam napięcia - nic. Nie wiem czemu krytykę gry czy filmu każdy odbiera tak, że nie podoba mi się historia - podoba mi się straszna, ale ciekawa wizja świata zaserwowana w tej serii. Chodzi o wykonanie. Też uważam, że wspaniale, że tym razem nie było igrzysk, byłoby to nudne oglądać je po raz trzeci, jednak twórcom nie udało się zrobić tak dobrego filmu jak dwie poprzednie części :) Ale na ostatnią część na pewno pójdę, czuję, że będzie dobrze, bo dwójkę uwielbiam (9/10) :)

      Usuń
    5. Też mam nadzieję że ostatnia część będzie wspaniałą :D chociaż trochę ciężko będzie mi rozstać się z całą historią :( ale cóż wszystko ma swój koniec :P

      Usuń
  4. Dziś idę do kina i wprost nie mogę usiedzieć spokojnie z tego całego podekscytowania ;D

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że film spodobał ci się tak bardzo jak mi :D Koniecznie daj znać ;)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tej części, a to, że zakończyli film w jakimś ciekawym momencie to normalne w przypadku takich filmów, w końcu muszą podsycić ciekawość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to normalne i bardzo dobrze, że tak zrobili, ale jak tu nie czuć frustracji, skoro muszę czekać na zakończenie aż rok :D

      Usuń
  6. Wczoraj byłam na ,,Kosogłosie" i również się nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam oczywiście w planach ten film, nie mogę się doczekać, aż go obejrzę, tak jak reszty ekranizacji serii Niezgodna ;). "Igrzyska" i "Niezgodna" to dwie najlepsze dystopijne serie według mnie.
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z "Niezgodną" jeszcze nie miałam styczności, ale również słyszałam, że jest bardzo dobra (przynajmniej film) :D

      Usuń
  8. Według mnie, to jedna z lepiej zekranizowanych serii:) Ja wybieram się do kina na pierwszą część Kosogłosa za tydzień i już nie mogę się doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Postawiłabym ją tuż obok "Harrego Pottera". Czekam na twoją opinię. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :P

      Usuń
  9. Świetny wpis :) Ja idę w przyszłym tygodniu na film, zobaczymy :) Po tylu pozytywnych recenzjach chyba nie będzie źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Życzę miłego seansu no i oczywiście mam nadzieję, że się nie zawiedziesz ;)

      Usuń
  10. Odpowiedziałam na twoją nominację do LBA. Wreszcie! :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Twoja opinia jest dla mnie ważna. Tak więc zostaw po sobie jakiś ślad - tobie zajmie to tylko chwilę, a mi sprawi ogromną przyjemność i satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne!
Katherine Parker

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek