wtorek, 12 sierpnia 2014

[1] PRZEPISOWO: Jogurtowe BOMAREO

Dzisiejszy post będzie zupełnym debiutem w moim wykonaniu, jednakże, jako że od czasu do czasu lubię coś pysznego upichcić postanowiłam spróbować... Dzisiaj rusza nowa seria postów - PRZEPISOWO. Dwa razy w miesiącu będę publikować wam moje ulubione, a przede wszystkim sprawdzone na własnej skórze - choć chyba powinnam napisać żołądku - przepisy na desery, dania główne, kanapki, lub co mi tam wpadnie pod ręce. Mam nadzieję, że pomysł ten przypadnie wam do gustu - wasze szczere opinie przekazujcie w komentarzach.

A więc nie przedłużając już dłużej przedstawiam wam moją dzisiejszą gwiazdę! Panie i panowie oto Jogurtowe BOMAREO. Deser ten jest banalnie prosty, lecz mimo to wart każdej minuty. Jako, że nadal trwa sezon letni, bez problemu natkniemy się w sklepach na przepyszne owoce, o których niestety musimy zapomnieć w ciągu zimy. Tak wiem możemy je czasami dostać i w tym okresie, jednakże według mnie nie jest to już to samo, nie pomijając oczywiście wysokiej ceny... Nie dziękuję... Zdecydowanie wolę poczekać do lata, by móc cieszyć się pysznymi i świeżymi owocami z własnego ogródka, lub pobliskiego warzywniaka.

Jest to zdecydowanie gratka dla fanów malin i borówek amerykańskich - sama również do nich należę.


Aby przyrządzić Jogurtowe BOMAREO będziemy potrzebować:

  • ciasteczka oreo - ja wykorzystałam 4 szt.
  • mały jogurt naturalny - niestety miałam w domu tylko duży, ale mały z pewnością wystarczy
  • spora garść świeżych malin i borówek amerykańskich
  • opcjonalnie miód do jogurtu.
Jest to deser warstwowy, więc pięknie będzie się prezentował w przezroczystych szklankach lub pucharkach. Na sam dół kładziemy 2 pokruszone ciasteczka OREO (aby ułatwić sobie zadanie warto włożyć je prędzej na jakieś pół godziny do lodówki, aby nadzienie się ładnie kruszyło, a nie przylepiało do rąk - jak w moim przypadku). Następnie na pokruszone ciastka dajemy warstwę jogurtu - 2 lub trzy łyżki w zależności od naszych preferencji. ostatnim piętrem naszego deseru będą owoce - układamy tyle, aby ładnie zakryły warstwę jogurtu.
 Wszystkie czynności powtarzamy, aby uzyskać pyszny deser o efektownej nazwie Jogurtowe BOMAREO.

Mi na samą myśl o tym deserze leci ślinka, a jak jest w waszym przypadku. Jedliście już kiedyś takie cudo? A może coś podobnego? Podzielcie się ze mną swoją opinią w komentarzach.

Pozdrawiam Katherine Parker


12 komentarzy :

  1. Wygląda pysznie :3
    Ja parę razy w ciągu tego lata robiłam podobny deser, ale bardziej w wersji fit :) przekładałam na zmianę truskawki, jogurt naturalny i płatki owsiane z otrębami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też brzmi pysznie. Muszę kiedyś wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejkuuu :O Jaki cudny przepis! Aż chciałoby się już teraz spróbować!

    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki prosty, a tak wiele sprawia radości :3

      Usuń
  4. Same składniki które lubię -może wypróbuję! ;)
    Ja za to lubię się bawić w jakieś ciasteczka i ciasta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również i mam w planach właśnie coś takiego wkrótce umieścić :D

      Usuń
  5. Wygląda pysznie i pewnie tak też smakuje :) Czekam na więcej recenzji z serii Przepisowo :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam gotować :D Czekam na nowe przepisy D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde aż mi narobiłaś smaka . Chyba spróbuję, choć kuchmistrzem nie jestem . ;) http://recenzje-z-nibylandii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten deser akurat powinien ci się udać :D

      Usuń

Drogi czytelniku!
Twoja opinia jest dla mnie ważna. Tak więc zostaw po sobie jakiś ślad - tobie zajmie to tylko chwilę, a mi sprawi ogromną przyjemność i satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne!
Katherine Parker

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek