poniedziałek, 5 października 2015

[67] Zanim zasnę

Tytuł oryginału: Before I Go To Sleep
Autor: S. J. Watson
Ilość stron: 406 stron
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ocena: 8/10

Christine budzi się co rano w obcym łóżku u boku obcego mężczyzny. W lustrze widzi twarz nieznajomej kobiety, dużo starszej od niej. I co rano się dowiaduje, że to jej twarz, jej mąż, jej łóżko. Że przed dwudziestu laty na skutek wypadku straciła zdolność zapamiętywania. Co rano przeżywa wstrząs, co rano musi się z nim godzić. Jej życie wydaję się tragicznie proste.

Powoli jednak okazuje się, że ta prostota jest pozorna. Że Christine ma swojego neurologa, o którym nie wie jej mąż, że prowadzi pamiętnik, dzięki któremu może częściowo zapamiętać luki w pamięci. Kobietę zaczyna niepokoić jej całkowita zależność od męża. Okazuje się, że ma jakieś inne wspomnienia, niż te, które co rano pieczołowicie mąż odtwarza. Christine zaczyna stawiać nowe pytania - jak wyglądał jej wypadek, dlaczego nie mają dzieci, co się stało z jej przyjaciółką? Im bardziej zbliża się do prawdy, tym bardziej niewiarygodna ona się staje.

 Po ciężkiej nocy pełnej imprezowania i alkoholu Christine budzi się w zupełnie obcym domu i w dodatku z obcym mężczyzną u boku. Myśli jednak, że jest to jej ostatni kochanek i pragnie wyjść z jego domu, zanim ten się obudzi. Gdy jednak udaje się do łazienki zauważa liczne zdjęcia w okolicy umywalki. Kobieta dostrzega na nich kobietę, która powoli zaczyna przypominać jej ją samą. Dowiaduje się z nich, że ów mężczyzna, z którym spała jej mężem kobiety ze zdjęć. Gdy jednak spogląda w lustro dowiaduje się, że to ona właśnie jest tą tajemniczą kobietą - nie jest już dwudziesto siedmiolatką lecz doświadczoną życiowo kobietą po czterdziestce. Wkrótce Christine poznaje prawdę o sobie - tak, ma czterdzieści siedem lat, tak, ma męża Bena, tak to jest jej dom. Bohaterka bowiem była ofiarą tragicznego wypadku samochodowego, poprzez który straciła pamięć oraz zdolność do zapamiętywania nowych zdarzeń. Zapominała wszystko, czego dowiedziała się danego dnia, gdy tylko poszła spać, a wszystkich informacji o jej życiu dostarczaj jej mąż Ben. Po wyjściu męża do pracy, kobieta dostaje tajemniczy telefon od doktora Nasha, który naprowadza ją na tajemniczy dziennik znajdujący się w jej szafie. Podczas czytania Christine odkrywa, że życie, o jakim poinformował ją Ben, niej jest do końca zgodne z prawdą.

"Kim jestem w takim razie? Myślę. Zamykam oczy. Czuję, jakbym unosiła się w powietrzu. Nieuwiązana. Zagrożona zagubieniem. Muszę zakotwiczyć. Próbuję się na czymś skupić. Na czymkolwiek. Nic takiego nie znajduję. Tyle lat mojego życia. Utraconych."

Ostatnio bardzo mocno ciągnie mnie do thrillerów, gdzie głównym wątkiem jest tajemnica oraz przemoc pomiędzy rodziną czy partnerami. Dotąd nigdy nie miałam styczności z taką literaturą, jednak muszę przyznać, że coraz bardziej mnie ona interesuje i nakłania do dalszego czytania. Na powieść Zanim zasnę autorstwa S. J. Watson'a trafiłam za sprawą ekranizacji o tym samym tytule, z Nicole Kidman i Colinem Firth'em w rolach głównych. Obiecałam sobie jednak, że tym razem, mimo mojej ogromnej chęci zapoznania się z filmem, najpierw sięgnę po książkę. Nie zapoznałam się jednak z opisem powieści - opierałam się głównie na dość zagadkowym opisie filmu na Filmwebie, tak więc nie miałam bladego pojęcia, co też mogę spotkać na kartach powieści. Teraz, gdy już kilka dni minęło odkąd przeczytałam ostatnią stronę Zanim zasnę, nadal nie mogę wyjść z szoku jaki przeżyłam czytając ją.

Główną bohaterką powieści jest wyżej wspomniana już Christine. Kobieta każdego dnia przeżywa szok związany z faktem, że jej życie jest całkowicie inne od tego, w którym jak myślała żyje. Każdego dnia mąż musi tłumaczyć jej wszystko od nowa, przekonując jednocześnie, że nie jest to żadna głupia historia, tylko najszczersza prawda. Każdego dnia Christine nie może pojąć, jak do tego wszystkiego doszło i jak teraz wygląda jej życie. Większość historii poznajemy dzięki jej zapiskom z pamiętnika. Od początku powieści towarzyszymy jej podczas pierwszego, jak jej się wydaje czytania dziennika, i razem z nią poznajemy całą prawdę - nie tylko tą, którą obdarowuje ją Ben, lecz również to, czego sama zdążyła się już dowiedzieć. Bardzo mi się to spodobało, gdyż czytając zapiski Christine czułam się, jakbym była nią i sama poznawała prawdę o swoim życiu. Dowiadujemy się, że jest wiele ważnych szczegółów, które mąż każdego dnia pomija opowiadając jej całą historię, a które z czasem pomagały jej w samodzielnemu odzyskiwaniu zagubionych wspomnień. Poznajemy prawdę o jej małżeństwie, o jej synu, o przyjaciółce, wypadku i zdradzie. Wszystkie te wątki po kolei tworzyły nam pewien właściwy obraz życia bohaterki - zdecydowanie różniący się od tego o jakim informował ją Ben. Z każdą kolejną stroną jesteśmy bliżsi poznania prawdy, by w końcu dowiedzieć się, że to co już powoli uważaliśmy za właściwe i prawdziwe w cale takie nie jest.

Ogromnym plusem jest tutaj końcówka powieści, gdzie w końcu wszystko wychodzi na jaw. Już dawno nie przeżyłam takiego zaskoczenia czytając tą powieść. Mój mózg nieźle się napracował próbując rozwikłać całą tą sytuację, a tu nagle..... koniec.... wszystko, czego się do tej pory dowiedziałam nie jest prawdziwe. Jak dla mnie MISTRZOSTWO!

"Najgorsze, że nie wiem, czego nie wiem. Może to być mnóstwo rzeczy i tylko czekają, żeby mi zadać cios."

Styl autora jest przemyślany i dopracowany w najdrobniejszym szczególe. S.J. Watson świetnie poradził sobie z wykreowaniem takiej niesamowitej historii. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie - była to dla mnie bardzo miła odskocznia od wszystkich tych zwyczajnych historii, z którymi ostatnio miałam do czynienia. Jestem więc pod wielkim wrażeniem twórczości autora Zanim zasnę i mam wielką nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała przyjemność zapoznać się z inną jego twórczością - puki co, nie wiem czy szybko to będzie miało miejsce.

Zanim zasnę S. J. Watson'a to na prawdę kawał dobrej powieści, na którą zdecydowanie warto zwrócić uwagę. To powieść, przy której trzeba trochę pogłówkować, tak więc myślę, że stanie się wspaniałą odskocznią dla kogoś, kto tak jak ja na co dzień gustuje raczej w romansach i powieściach New Adult. Książkę idealnie czyta się podczas tych jesiennych, pochmurnych dni, które coraz częściej zaczynają towarzyszyć nam każdego dnia. Dzięki temu historia ta nabierze jeszcze lepszego dreszczowego klimatu, który tylko jeszcze bardziej pomoże nam zagłębić się w czytaniu. Ja z całą pewnością nie żałuję, że sięgnęłam po tą powieść i myślę, że jeszcze kiedyś chętnie do niej powrócę. Teraz już tylko czekam na moment, w którym będę mogła zapoznać się z jej ekranizacją - bardzo wiele od niej oczekuję i mam nadzieję, że się nie zawiodę. 

22 komentarze :

  1. Czytałam :)) i to jeszcze zanim wyszedł film :)) osobiście nie przepadam za trillerami i wolę czytać fantastykę i sci-fi ale ta książka wciągnęła mnie i to bardzo - wysoka literatura trillerowa porównałabym nawet z millenium larsona :)) wymyka się poza powtarzalny schemat - zbrodnia- kara :) intersujący z gatunku jest jeszcze "chata" Younga no i polecam Ci książki Natsuo Kirino - zwłaszcza groteskę i wyspę tokio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że masz podobne odczucia do tej powieści do moich. Chętnie zapoznam się z tymi książkami o których wspominasz :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię tę książkę. Jak na razie jest to jeden z lepszych thrillerów psychologicznych, jakie czytałam. Nie tylko tajemnica oraz niepokój towarzyszący podczas czytania jest tutaj zaletą, ale też z całą pewnością dopracowanie samej powieści robi swoje. Widać, że autor naprawdę zagłębił się w temat choroby głównej postaci i wszystko jest przez to autentyczne. Zakończenie nie było dla mnie baardzo szokujące, ale było naprawdę dobre :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, autor na prawdę postarał się przy dopracowaniu wszystkich tych waznyh szczegółów :)

      Usuń
  3. Czytałam i byłam zachwycona, a w zasadzie pochłonęłam tą książkę :) Również byłam bardzo ciekawa ekranizacji, ale się mocno rozczarowałam - moim zdaniem książka zdecydowanie wygrywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi mówi że ekranizacja książki nie pobije jednakże mam nadzieję ze choć trochę mi się spodoba :)

      Usuń
  4. Oglądałam film i końcówka totalnie mi się nie spodobała :) dlatego i książkę odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że odpuszczasz sobie książkę bo na prawdę wiele tracisz. Mam nadzieję że kiedyś jednak zmienisz zdanie :)

      Usuń
  5. Myślę, że książkę sobie odpuszczę, ale obejrzę film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może film nakłoni Cię do zapoznania z książką :)

      Usuń
  6. WRESZCIE ktoś postanowił ją zrecenzować i do tego ma taką samą opinię jak ja. Książkę przeczytałam, gdyż moja mama ją kiedyś dostała i miałam ochotę na coś mocniejszego. Jak pewnie wiesz, nie zawiodłam się. Podobnie jak Ciebie, końcówka mnie wcisnęła w fotel i totalnie mnie zaszokowała. Uwielbiam! I oczywiście świetna recenzja :)

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się w ogóle nie dziwię ze książka tak ci sie spodobała :) Jest na prawdę świetna i grzechem byłoby ją ominąć.

      Usuń
  7. Miałam ją w planach, jednak to było takie, może przeczytam, może nie. Jednak po twojej recenzji pragnę ją przeczytać, tym bardziej, że piszesz iż końcówka zaskakuje.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie musisz ją przeczytać tak wiec szybko nadrabiaj zaległości!!! :D

      Usuń
  8. Miałam okazje obejrzeć jedynie połowe filmu zrobionego na podstawie tej książki, ponieważ na drugiej połowie zasnełam. Jednak muszę przyznać, że z relacji mojego brata i mamy wnioskuje, że nie wato ponownie zapoznawać się z tą historią. Według nich zbyt przewidywalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie coraz częściej słyszę, że film nie jest wcale taki dobry... Mimo wszystko zapoznam się z nim, ale może nie będę się na niego specjalnie mocno nastawiać, aby się nie rozczarować ;)

      Usuń
  9. Muszę przyznać, że zaintrygowałaś mnie. Teraz mam wielką chęć na tę książkę, a potem na film. Taki mam plan, kiedy tylko wpadnie mi w łapki ta powieść, a kiedyś musi się to stać. :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że moja recenzja cię zaciekawiła :D

      Usuń
  10. Nawet nie wiesz jak bardzo naszukałam się tego wydania ;) Trudno je kupić w okładce niefilmowej, a samą książkę od dawna mam w planach. Cieszę się, że tak entuzjastycznie o niej piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi o wiele bardziej podoba się to wydanie niż te z okładką filmową i bardzo się cieszę, że w końcu udało ci się ją znaleźć :D Mam nadzieję, że tobie również tak samo jak mi książka się spodoba :)

      Usuń
  11. Przyjaciółka mi bardzo polecała, muszę się koniecznie zaopatrzyć w tę książkę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej popieram twoją przyjaciółkę :) Koniecznie się z nią zapoznaj :D

      Usuń

Drogi czytelniku!
Twoja opinia jest dla mnie ważna. Tak więc zostaw po sobie jakiś ślad - tobie zajmie to tylko chwilę, a mi sprawi ogromną przyjemność i satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne!
Katherine Parker

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek