piątek, 1 kwietnia 2016

[10] Podsumowanie marca [2016]


Nie wykażę się pewnie oryginalnością, jeśli powiem, że marzec zleciał mi niesamowicie szybko. Dopiero co przecież czekaliśmy na święta wielkanocne, które miały zagościć pod koniec miesiąca, a tu powoli i każdego dnia przygotowujemy się do nadejścia już tej właściwej i pięknej wiosny. 
W podsumowaniu lutego planowałam w marcu powrót do postów muzycznych (tj. muzycznego podsumowania miesiąca, czy też niedzielnych przeglądów muzycznych), jednakże koniec końców nie wpadłam jeszcze na pomysł, jak by to ciekawie poprowadzić. Nie zamierzam jednak porzucić tego pomysłu i mam wielką nadzieję, że w kwietniu uda mi się już coś ciekawego dla was przygotować. W sumie, gdy tak teraz rozmyślam o marcu dochodzę do wniosku, że w tym miesiącu raczej nic ciekawego, czy nowego się dla mnie nie wydarzyło, coś jednak czuję, że kwiecień przyniesie ze sobą dla mnie wiele na prawdę ciekawych możliwości. 

Przechodząc już do sedna ów postu, zapraszam was na podsumowanie moich marcowych wyników!

Najpierw nowość - trochę statystyk! Doszłam do wniosku, że dla wielu z was może okazać się to interesujące, a i ja sama bardzo ciekawa jestem, jak będą zmieniały się "blogowe liczby" w przeciągu mijanych miesięcy.

Liczba wyświetleń: 64,069 
Obserwatorzy: 364 członków
Polubienia na FB: 181
Obserwujących na Instagramie: 79


Liczba książek, które przeczytałam w marcu, nie zmieniła się ani trochę w porównaniu z moimi lutowymi wynikami. Uważam jednak, że to, z jakimi powieściami się zapoznałam, całkowicie rekompensuje mi tą dość małą liczbę. Myślę, że z pośród pięciu przeczytanych przeze mnie pozycji, to Osobliwy dom pani Peregrine zasłużył sobie na pierwsze miejsce, chociaż Oddychaj mną oraz Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? są zdecydowanie bardzo blisko podium. Choć Kołysanka zdecydowanie nie była okropną książką, to jednak w tym miesiącu jest to jedna z gorszych (choć raczej powinnam powiedzieć najbardziej rozczarowujących) lektur marca.



W przypadku filmów jest troszeczkę lepiej, niż to było w lutym, jednakże i tak jestem okropnie niezadowolona z moich filmowych marcowych wyników. Udało mi się zapoznać tylko z dwoma pozycjami - w obydwu przypadkach główną rolę zagrała Saoirse Ronan. Sama nie wiem, dlaczego ostatnio tak ciężko idzie mi sięganie po filmy. Nie mam pojęcia, jak to będzie w kwietniu, jednakże postaram się, aby moje wyniki trochę się poprawiły.


Reszta wpisów to mieszanina różnych tematów - od tych stałych, które na blogu możecie znaleźć co miesiąc, jak również dodatkowo wyniki konkursu, nowy konkurs oraz post muzyczny z amerykańskim duetem Twenty One Pilots w roli głównej. Co do nowo rozpoczętego w marcu konkursu (przypominam, że do wygrania jest jeden egzemplarz powieści Osobliwy dom pani Peregrine, ufundowany przez Wydawnictwo Media Rodzina), pamiętajcie, że na zgłaszanie się macie czas do 14 kwietnia, a jedyne, co musicie zrobić, to zgłosić się, być publicznym obserwatorem bloga, oraz udostępnić baner konkursowy na swoim blogu, fb czy też google+.


I tak właśnie prezentował się u mnie marzec. Raczej nie wydarzyło się nic wielce spektakularnego (oprócz konkursu, do którego serdecznie was zapraszam). W kwietniu planuję, tak jak mówiłam, wprowadzić w końcu z powrotem jakiś post muzyczny, zastanawiałam się również nad wprowadzeniem postów serialowych, jednakże jest to jeszcze tylko luźny pomysł, a co już z tego wyjdzie, zobaczymy w kwietniu.

A wam jak minął marzec? Tak samo zwyczajnie, jak mi, czy raczej bardziej spektakularnie?

28 komentarzy :

  1. Marzec minął nawet nieźle, cieszę się, że była już zmiana czasu:) Udanego kwietnia!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie minął dość szybko i dobrze, ale jeszcze w kwietniu będę się borykać z recenzjami zaległymi ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat jestem na bieżąco z recenzjami wiec z tym mo będę miała problemu :D

      Usuń
  3. Minął mi szybko jak zawsze :) Nie za bardzo przypadła mi do gustu książka Osobliwy dom Pani Peregrine :), ale po twojej recenzji filmu Jeżeli nadejdzie jutro go oglądnęłam i mi się podobał :)
    Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki za ciebie w kwietniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę że Cię zachęciłam i że film ci się spodobał :D
      Również życzę powodzenia w kwietniu!

      Usuń
  4. Nie liczą się statystyki - liczy się przyjemność z czytania! ;)
    Także gratuluje wyniku, bo mój jest niewiele większy - obowiązki, obowiązki i na przyjemności zostaje mało czasu ;) ja w tym miesiącu chyba ani jednego filmu nie obejrzalam, a i w serialach mam zaległości O.o

    pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie powiedziane! :)
      Z serialami u mnie również ostatnio ciężko :(

      Usuń
  5. U mnie w tym miesiącu 6 książek. Jestem w miarę zadowolony, choć mogło być lepiej. Najlepszą powieścią zdecydowanie był Mistrz i Małgorzata, który z rzędu stał się moją ulubioną lekturą i ulubionym klasykiem. Mam nadzieję, że kwiecień będzie jeszcze lepszy, i że będę mieć okazję sięgać po same dobre tytuły :D
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gratuluję takiego wyniku i życzy abyś abyś w kwietniu był bardziej zadowolony :) Do "Mistrza i Małgorzaty" miałam już jedno podejście (jedna z moich lektur na pracy maturalnej z polskiego) ale nigdy nie doczytałam do końca. Chciałam dać jej jeszcze szansę ale nie ukrywam - trochę się obawiam co będzie :)

      Usuń
  6. Oglądałam "Brooklyn", całkiem niezły film.
    Powodzenia z kwietniem ^-^
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :)
      Dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  7. "Osobliwy dom pani Peregrine" - książkę już widziałam parę razy, i muszę przyznać, że chcę poznać jej treść.
    A co do filmów to "Brooklyn" czeka w kolejce do oglądnięcia.^^
    Życzę ci zaczytanego kwietnia!
    Pozdrawiam ~ Bacha
    dostatniejstrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz ją poznać! Na prawdę wyjątkowa książka :D

      Usuń
  8. Nie czytałam żadnej z powyższych książek, ale w ogóle w marcu przeczytałam zaledwie trzy książki...

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze te trzy niż byś nic nie przeczytała :D Trzymam jednak kciuki za to, aby kwiecień, pod względem czytelniczym, był dla ciebie o wiele lepszy :)

      Usuń
  9. Pięć książek to świetny wynik, sama miałam tyle w planach, ale przeczytałam zaledwie cztery:/ Mam w planach "Osobliwy dom pani Peregrine" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś bardzo blisko :D Z "Osobliwym domem pani Peregrine" koniecznie musisz się zapoznać :)

      Usuń
  10. Ja bym z wielką chęcią zobaczyła posty serialowe, czekam! :D Bardzo lubię podsumowania, a ten napis na początku jest taki śliczny i wiosenny, że aż trzeba zajrzeć :) Zapomniałam kompletnie, że wystartowałaś z drugim konkursem, zaraz to nadrobię i się zgłoszę, a nuż się uda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bardzo się cieszę ze jesteś zainteresowana serialami :D A co do konkursu to pewnie zawsze warto spróbować! Może akurat co sie uda :)

      Usuń
  11. Pięć książek to i tak dobry wynik. Liczy się jakość :D Życzę zaczytanego kwietnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałaś w marcu same ciekawe pozycje, gratuluję wyniku i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z przeczytanych przez Ciebie książek znam tylko "Osobliwy dom pani Peregrine", który troszeczkę mnie zawiódł. "Oddychaj mną" może kiedyś przeczytam, bo polubiłam Abbi Glines.
    Życzę powodzenia w kwietniu :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że książka Cię trochę zawiodła. Moim zdaniem jest wręcz idealna :) A książkę Abbi jak najbardziej ci polecam, jeśli polubiła autorkę :)

      Usuń
  14. Gratuluję wyników! Cieszę się, że "Osobliwy dom pani Peregrine" się spodobał, bo wiele osób jednak narzeka na tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już zdążyłam zauważyć że jednak wielu osobą nie do końca się ona podoba :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Twoja opinia jest dla mnie ważna. Tak więc zostaw po sobie jakiś ślad - tobie zajmie to tylko chwilę, a mi sprawi ogromną przyjemność i satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne!
Katherine Parker

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek