piątek, 8 lipca 2016

[117] Chłopak na zastępstwo


Tytuł oryginału: The Fill-in Boyfriend
Autor: Kasie West
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: 9/10

Przez całe liceum Gia była typem szkolnej gwiazdy, piękną, pewną siebie przewodniczącą samorządu, obracającą się w popularnych kręgach. A teraz miała jeszcze fajnego, starszego od siebie chłopaka, którego wszyscy znajomi mieli wreszcie poznać na balu maturalnym. Ale na parkingu, godzinę przed balem, Bradley zerwał z Gią.

Jak mógł postawić ją w takiej sytuacji?
Co ona ma zrobić, żeby wyjść z twarzą?

Gdy w jednym z samochodów Gia wypatruje nieznajomego, w jej głowie rodzi się przewrotny plan. Przecież nikt nie będzie wiedział, że to nie Bradley, a ona nie okaże się kłamczuchą, która ściemniała, że ma chłopaka.

Nie wszystko w życiu daje się jednak precyzyjnie zaplanować. Pomysł jest szalony, a jego skutki mogą sięgać dalej, niż ktokolwiek by przypuszczał...
[opis pochodzi z okładki książki]

Gia jest chyba najpopularniejszą dziewczyną w szkole - wszyscy ją znają i chcą się z nią przyjaźnić, pełni funkcję przewodniczącej samorządu szkolnego, ma doskonałe wyniki w nauce, fantastyczne przyjaciółki oraz idealnych rodziców. Do szczęścia brakuje jej jeszcze wspaniałego chłopaka, którego wbrew temu, co sądzą o tym jej przyjaciółki tak na prawdę ma. Problem polega jednak na tym, że choć Gia chodzi z Bradleyem już jakiś czas, nigdy jeszcze nie spotkał się z jej przyjaciółkami, a wspólne zdjęcia nie są niestety dowodem, którym dziewczyna by się mogła posłużyć. Gdy nadarza się w końcu na poznanie dziewczyn z Bradleyem, ten zrywa z Gią przed salą gimnastyczną, gdzie ma się odbyć bal maturalny, gdyż uważa, że wszystko co robi, robi pod publikę. Zrozpaczona tym, że przyjaciółki uznają ją za kłamczuchę postanawia coś z tym zrobić. Na parkingu, w jednym ze stojących tam aut zauważa chłopaka, który troszeczkę przypomina Bradleya. W końcu dziewczyny nigdy go w pełni nie widziały, więc w sumie każdy chłopak mógł by zostać Bradleyem. Pozostaje jednak kwestia przekonania nieznajomego do pomocy. Ten o dziwo bardzo szybko przystaje na jej propozycję. Czy jednak zastępczy Bradley może być dostatecznym rozwiązaniem? I kim tak na prawdę jest ten tajemniczy nieznajomy, który postanowił pomóc Gii?

Pierwsze, co muszę powiedzieć o tej książce to to, że ma ona po prostu prze-genialną okładkę! Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia i aż do teraz nie mogę oderwać od niej oczu. Idealnie pasuje ona moim zdaniem do tego, jaką historię możemy znaleźć w środku. Jest to jedna z nielicznych okładek, która po prostu świetnie odzwierciedla zawartość. Jest prosta i nie przekombinowana. Jednym słowem idealna!

Główną bohaterką i narratorką Chłopaka na zastępstwo jest niejaka Gia. Ciekawe było dla mnie to, że nie jest ona kolejną nieśmiałą, nieświadomą swojej urody bohaterką, która wiedzie dość szare i spokojne życie do czasu, aż spotka miłość swojego życia. Powiedziałabym, że Gia jest zupełnym przeciwieństwem właśnie takiej dziewczyny. Jest mądra, ładna i niezwykle popularna. W większość przypadków okazuje się również, że jest także zaborcza, uważa się za lepszą od innych, a gdy znajduje się w towarzystwie swojej paczki przyjaciół, potrafi być również wredna dla tych określanych mianem wyrzutków. Dotychczas chyba nie spotkałam się jeszcze w żadnej z przeczytanych przeze mnie książek z właśnie taką główną postacią. Autorzy zbyt mocno skupili się nie raz na przedstawianiu właśnie takiej niewinnej postaci, a moim zdaniem ciekawie jest też poznać punkt widzenia tej, która jest jej całkowitym przeciwieństwem. W pierwszej chwili więc gdy poznałam Gię obawiałam się, że się nie polubimy. Z początku wydawała mi się być ona całkowitym moim przeciwieństwem i myślałam, że tak już będzie przez całą powieść. Co ciekawe szybko możemy zorientować się, że Gia nie jest do końca taka, jak widzą ją jej przyjaciele czy rodzina. Dzięki tej książce możemy zobaczyć, im tak na prawdę jest. Koniec końców bardzo więc ją polubiłam i cieszę się, że ta znajomość z Haydenem pomogła jej dojrzeć prawdziwą siebie. Jeśli zaś chodzi o Haydena, czyli tytułowego chłopaka na zastępstwo, jego polubiłam praktycznie od pierwszych stron. To jedna z tych postaci, które potrafią czuć się swobodnie w towarzystwie praktycznie każdego, wprowadzają do powieści "życie", a ich obecność skłania wielu bohaterów do zastanowienia się nad sobą. Hayden ma niezwykłą charyzmę i wcale się nie dziwię, że Gia również go polubiłam, mimo iż prawie go nie znała.

Pierwsze słowo, jakie przychodzi mi na myśli, jeśli myślę o fabule książki to zwyczajna, jednak tak zwyczajna, że aż wyjątkowa. Rzadko zdarza się, aby autor potrafił niezwykle normalny wątek fabuły przekształcić w coś fantastycznego, jednak jeśli to się zdarza, książki takie zdecydowanie zasługują na miano perełek. Mają one w sobie coś takiego, że choć historia jaką zawierają jest po prostu zwyczajna, codzienna, nie ma w niej nic niepowtarzalnego, to całość jest tak wciągająca i zapadająca w pamięć, że po prostu uważamy ją za genialną i jedyną w swoim rodzaju. Ja właśnie miałam tak w przypadku Chłopaka na zastępstwo. No bo powiedzmy sobie szczerze, co może być ciekawego w tym, że jakaś dziewczyna, którą chłopak rzuca przed balem maturalnym na szybko znajduje sobie zastępczego chłopaka na parkingu? A no właśnie może być i to właśnie znalazłam w tej książce! Nie wiem, jak autorka to zrobiła, ale mam nadzieję, że uda jej się to powtórzyć w przypadku jej kolejnych powieści. Książka ta jest po prostu cudowna - słowami nie idzie tego wyrazić, po prostu należy ją przeczytać!.

Co więcej mogę powiedzieć na temat Chłopaka na zastępstwo? Chyba tylko tyle, że koniecznie musicie ją przeczytać. Ja podczas całej lektury nie mogłam się od niej oderwać. Niesamowicie się cieszę, że natrafiłam na twórczość Kasie West i mam nadzieję, że kolejne jej powieści, za które trzymam kciuki, by ukazały się w Polsce, mnie nie zawiodą i będę mogła ponownie tak pozytywnie wyrazić swoje zdanie na ich temat. Nie czekajcie więc, tylko koniecznie zabierzcie się za Chłopaka na zastępstwo!

Za możliwość zapoznania się z tą cudowną książką gorąco dziękuję Wydawnictwu Feeria Young!

18 komentarzy :

  1. Mam teraz wakacje i postanowiłam powrócić na jakiś czas do świata blogspotu, recenzji i książek :) Nadrabiam zaległości i dzisiaj trafiłam już na trzecią recenzję tej powieści. I jak na razie wszystkie były pozytywne. Tematycznie ta książka w ogóle mi nie pod pasowała, ale te wszystkie opinie... Chyba jednak zmienię zdanie na jej temat :)
    Pozdrawiam :)
    http://lustrzananadzieja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super że wróciłaś :) myślę że powinnaś zaryzykować i dać szansę tej książce.

      Usuń
  2. Przypuszczam, że byłby z tego dobry film.;) Zapowiada się przyjemnie i ciekawie, jeśli będę miała okazję, to z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosłownie wyjęłaś mi to z ust! Myślę że film byłby świetny. Może się go kiedyś doczekamy :D

      Usuń
  3. Po przeczytaniu opisu z okładki byłam niezbyt ciekawa, ale po przeczytaniu Twojej recenzji, chętnie sięgnęłabym po tę powieść. Uczynić coś ciekawego z tak zwyczajnych wydarzeń - autorka faktycznie musi być bardzo dobra w tym co robi! I przyznaję, że okładka jest śliczna :)

    Werisa - vverisa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo myślałam na temat tej książki po przeczytaniu opisu! :D
      Jestem bardzo ciekawa, czy po przeczytaniu jej podzielisz moje zdanie ;)

      Usuń
  4. Na pewno przeczytam tę książkę, choć przyznam, że nie lubię bohaterek które uważają się za lepsze od innych. Ale skoro piszesz, że jednak da się ją lubić, a bohatera od razu się lubi - to mam nadzieję że tak będzie ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że również ją polubisz :)

      Usuń
  5. Już ją zaklepałam na najbliższe plany czytelnicze. Jak tylko ją wypatrzę w księgarni to kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać, jak ci się podobała! :D

      Usuń
  6. Jestem na tak. Mam nadzieję, że szybko znajdzie się w mojej bibliotece. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jestem bardzo ciekawa twojej opinii :)

      Usuń
  7. Czytałam kiedyś sam początek, ale nie za bardzo mi się podobało - przymierzałam się do niej i w oryginalnym języku, w nieof. tłumaczeniu i teraz. Stwierdzam, że to zdecydowanie nie moja bajka. Może kiedyś się nawrócę?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę trzymała kciuki za to twoje nawrócenie! :D

      Usuń
  8. Czytałam ją zimą ;) Jakoś miałam ochotę na lekką, przyjemną powieść i dziwnym trafem przeglądając goodreads na nią trafiłam ;P Opis mi się spodobał i pomyślałam: czemu nie? Nie było to nic wybitnego, ale świetnie mi się ją czytało :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak bardzo dobrze :D Książka zdecydowanie należy do tych przyjemnych :)

      Usuń
  9. Znam i bardzo polubiłam :D
    Jak dla mnie to taka disneyowska powieść - idealna na ekranizację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Gdyby ukazała się ekranizacja tej powieści byłabym prze szczęśliwa! Fabuła wprost idealna na film :D

      Usuń

Drogi czytelniku!
Twoja opinia jest dla mnie ważna. Tak więc zostaw po sobie jakiś ślad - tobie zajmie to tylko chwilę, a mi sprawi ogromną przyjemność i satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne!
Katherine Parker

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek