środa, 22 lutego 2017

[145] Margo


Tytuł oryginału: Marrow
Autor: Tarryn Fisher
Ilość stron: 320 stron
Wydawnictwo: SQN
Ocena: 7/10

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność...

Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa "pożeraczem". Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje ją niczym służącą.
Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judaha - starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać... "Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.
[opis pochodzi z okładki książki]

Choć Margo z pozoru wydaje się być zwyczajną nastolatką, to jednak rzeczywistość jest całkowicie inna. Jej matka już od kilku lat pogrążona jest w głębokiej depresji, zmaga się z lękami, które nie pozwalają jej opuszczać ich domu, a co noc odwiedza ją inny mężczyzna, dzięki któremu jej matka ma pieniądze na papierosy, leki i inne rzeczy. Dodatkowo już od dawna w ogóle nei odzywa się do córki, którą traktuję jak powietrze - chyba że czegoś od niej potrzebuje, wtedy uważa ją za swoją służącą, a polecenia zapisuje na karteczkach. Będąc jeszcze dziewczynką, Margo musiała nauczyć się być dorosłą, aby tylko przeżyć. Wszystko to jednak bardzo mocno odbiło się na jej osobowości, przez co dziewczyna jest bardzo nieśmiała i niepewna siebie i uważa, że nie zasługuje na nic co dobre. Do czasu, gdy zauważa swojego sąsiada Judaha - młodego chłopaka, który mimo, iż jeździ na wózku zachowuje się tak, jakby był w pełni sprawnym człowiekiem, który może całkowicie cieszyć się z życia. Dziewczyna postanawia więc spędzać z nim coraz więcej czasy, aby nauczyć się być taką jak on. Gdy jednak dochodzi do tajemniczego morderstwa dziewczynki z sąsiedztwa, w Margo zaczynają budzić się demony, o których nie miała pojęcia.

"Twoje życie może znikać tak powoli, że nawet tego nie zauważasz."

Szczerze mówiąc bardzo chciałam poznać tą książkę głównie ze względu na tak wiele pozytywnych opinii, które krążą na jej temat. Długo nie wiedziałam tak na prawdę, o czym jest ta książka, jednak strasznie chciałam zobaczyć, czym wszyscy się tak zachwycają. Wydaje mi się, że opis z jakim możemy się zapoznać na okładce książki jest dość mocno mylący, gdyż przedstawia książkę w taki sposób, że ma się wrażenie, iż historia w niej zawarta to bardzo przyjemna powieść o przyjaźni Margo z Judahem oraz o ich wspólnych poszukiwaniach mordercy zabitej dziewczynki - przynajmniej ja tak to odebrałam. Koniec końców otrzymałam książkę, co do której mam na prawdę mieszane uczucia i nie wiem do końca, co mam o tym wszystkim myśleć.

Do połowy książki wszystko szło jak najlepiej - powieść bardzo mnie wciągnęła i cały czas kibicowałam Margo, by w końcu wyrwała się z pożeracza i Bone i w końcu zaczęła normalne i pełne radości życie, na które zasługiwała. Bardzo zaintrygował mnie ten początek i choć wiedziała, że powieść ta nie będzie lekka i pewnie nie zakończy się happy endem to bardzo mi się podobała i czytałam ją z zapartym tchem. Jednak później wszystko zaczynało się mieszać i zaczęłam dochodzić do wniosku, czy właśnie czegoś takiego od tej książki oczekiwałam. Margo stała się jeszcze bardziej mroczna, a to chyba nie bardzo zaczęło mi odpowiadać. Końcówka książki chyba najbardziej mnie zszokowała. Po jej przeczytaniu miałam ochotę zapytać się autorki co to tak na prawdę miało być?! I tym razem nie chodziłoby mi o te pozytywne zdziwienie, gdy czytelnik otrzymał tak świetne zakończenie, że nie może się po nim pozbierać. Tym razem po zakończeniu powieści czułam się dosłownie przeżuta, psychicznie wykończona i dość mocno zniesmaczona. To nie było to, czego się spodziewałam i nie jestem tym zachwycona.

Nie da się ukryć, że umysł Margo przez te wszystkie lata, które przeżyła bardzo mocno się rozregulował (chociaż jest to chyba zbyt delikatne określenie tego, co działo się w jej umyśle), przez co dziewczyna była bardzo zagubiona. Miejscami miałam ochotę osobiście wyrwać ją z tego przeklętego miasta, jak najdalej od pożeracza, jej matki, czy tych wszystkich negatywnych bohaterów, w których towarzystwie musiała dorastać. Gdy zaczęła się spotykać z Judahem miałam nadzieje, że to właśnie dzięki niemu uda jej się osiągnąć wszystko to, czego tak bardzo dla niej pragnęłam. Nie chcę wam za dużo zdradzać z fabuły, więc powiem tylko, że postać Judaha jest bardzo zagadkowa i choć z początku wydaje się wam, że wiedzie o nim wszystko, mylicie się całkowicie. I to bardzo!

Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki autorka prowadziła całą książkę. Idealnie oddawał on charakter nie tylko głównej bohaterki, ale również całej bohaterki. Jest on na prawdę przemyślany, a każde wykorzystane w książce słowo zostało dobrane z bardzo wielką ostrożnością. Czytając książkę już od samego początku wie się, że nie jest to kolejna lekka historia z happy endem w tle, lecz powieść, która zdecydowanie namiesza czytelnikowi w głowie i zmusi do wielu różnych przemyśleń. Jestem bardzo ciekawa, czy w swoich innych pozycjach autorka zastosowała podobny zabieg, czy dotyczyło się to tylko i wyłącznie właśnie  tego tytułu.

Podsumowując więc, Margo to naprawdę dobra i miejscami trudna książka. Czytając ją wciąż doświadczamy licznej zmiany odczuć w stosunku do Margo, jej zachowania i popełnionych czynów. I choć znajduję w niej wiele dużych plusów, to jednak wciąż uważam, że to nie jest to, czego od niej oczekiwałam. Co prawda wciąż nie mogę zdecydować, jakie tak właściwie są moje odczucia w stosunku do tej historii to jednak chyba bardziej przeważają tutaj te negatywne emocje. A wielka szkoda, gdyż liczyłam, że będę tą historią zwyczajnie oczarowana.

18 komentarzy :

  1. Myślę, że autorce chodziło o wywołanie mieszanych uczuć w czytelniku, żeby go skłonić do refleksji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak właśnie podejrzewam, jednak chyba nie bardzo spodobało mi się to w tym wykonaniu :)

      Usuń
  2. Witam, moją pasją jest robienie szablonów tematycznych. Jeśli jesteś zainteresowana współpracą i chcesz mieć wymarzony szablon- bo przecież wygląd to wizytówka naszego bloga - zapraszam na mojego bloga ronniecreators.blogspot.com lub od razu napisz do mnie na e-maila: ronnietworzy@o2.pl ✎ Moje prace możesz zobaczyć w zakładce SZABLONY // PORTFOLIO. Jeśli jednak nie jesteś zainteresowana zmianą szablonu, to przepraszam za komentarz i życzę miłego blogowania. Pozdrawiam, Ronnie Weasley ✄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za propozycję, na pewno będę o tym pamiętać ;)

      Usuń
  3. Szkoda, że książka nie spełniła oczekiwań, często tak jest że na począku się wydaje, że wszystko super, a potem bum - masakra, pot, krew i łzy. Nie jestem pewna, czy ten tytuł mnie przekona. Może kiedyś.
    Bajdełej jak ja dawno tu nie byłam tak na dłużej. Owszem, widzę Twoje wpisy, ale często przelatuję tylko szybko wzrokiem i rzadko zostawiam komenty. Ale teskni mi się za tym regularnym obserwowaniem blogów i byciem na bieżąco. Chyba ta Anglia mi nie służy, wiesz, bo dużo tracę z tego, co kiedyś kochałam robić. Teraz nie mam na to zwyczajnie czasu :/ Ale koniec użalania, będę tu wpadać tak często, jak się da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a szkoda bo książka zapowiadała się na prawdę dobrze :)
      Ja się bardzo cieszę, że znów mnie odwiedziłaś! Brakowało mi tu ciebie :D tak to jest, człowiek skupia się na nowych rzeczach i powoli zapomina o tym co było kiedyś :( Ja miałam tak jakiś czas w stosunku do samego blogowania i dopiero teraz przypominam sobie, jak to fajnie było z tym prowadzeniem bloga na początku :D

      Usuń
  4. Czytałam w styczniu i byłam nią oczarowana! Autorka trafiła prosto w moje gusta i oceniłam ją trochę wyżej :). Bardzo byłam w nią wciągnięta i myślami całe dnie byłam przy niej :)
    Super recenzja i bardzo podoba mi się wygląd bloga!
    Pozdrawiam
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę, że tobie ona tak się podobała. Liczyłam że ja również w stosunku do książki będę miała takie odczucia ale jednak się rozczarowałam :)
      Bardzo się cieszę, że recenzja ci się podoba, jak również wygląd mojego bloga :)

      Usuń
  5. Każda kolejna recenzja tej książki sprawia, że czuję coraz większe zainteresowanie ową historią. Chciałabym przekonać się, jakie wrażenie wywrze na mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak samo dlatego polecam ci sięgnięcie po tą książkę i wypracowanie sobie własnej opinii na jej temat ;)

      Usuń
  6. Sama zauważyłam, że jeżeli mam wysokie oczekiwania w stosunku do jakiegoś tytułu, zwykle się nim rozczarowuje. Po "Margo" na pewno sięgnę ale jak ucichnie trochę cały ten szum wokół niej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak czasem mam, chociaż w przypadku Margo nie miałam radnych oczekiwań, jedynie byłam ciekawa tych wszystkich zachwytów.:)

      Usuń
  7. Jestem w trakcie czytania i w sumie na razie średnio mnie zachwyca. Poczekam do końca z werdyktem.


    Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powiem tak - początek jeszcze jest dostępny interesujący, gdyż czytelnik jest ciekawy tego, czy Margo w końcu wyjedzie, potem długo długo jest dziwnie i trudno, za to zakończenie jest bardzo ciekawe jednak strasznie dziwne :D

      Usuń
  8. Jestem co prawda ciekawa tej książki, ale jakoś mam wrażenie, że nie chciałabym jej teraz czytać, w tej chwili wydaje mi się zbyt przygnębiająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację, trochę taka jest :)

      Usuń
  9. Już samo słowo "trudna" w odniesieniu do tej książki totalnie mnie zachęca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście to może trochę zniechęcać :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Twoja opinia jest dla mnie ważna. Tak więc zostaw po sobie jakiś ślad - tobie zajmie to tylko chwilę, a mi sprawi ogromną przyjemność i satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne!
Katherine Parker

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek