Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 kwietnia 2019

[229] "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda. Oryginalny scenariusz" J.K. Rowling


Większość moli książkowych ma zasadę "najpierw książka, potem film". Dla mnie jest to przeważnie obojętne - gdy mam pod ręką książkę, czytam książkę, a kiedy mam pod ręką film, oglądam film. Jednakże w przypadku scenariuszy do Fantastycznych zwierząt... trzymam się zasady, że najpierw film, a dopiero późnij książka - jednak w tym przypadku nie obyło by się niestety bez spojlerów 🙈
Tak więc, choć Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda. Oryginalny scenariusz miałam u siebie już wcześniej, musiałam zrobić wszystko, żeby się do niego nie dobrać przed obejrzeniem filmu. Powiem tak - udało się, ale było bardzo ciężko 😂

"Po tym jak został zdemaskowany i schwytany w Nowym Jorku, Gellert Grindelwald, potężny czarnoksiężnik, spełnia swą groźbę i ucieka w dramatycznych okolicznościach. Jego celem jest zgromadzenie jak największej liczby nowych zwolenników swojej sprawy — wyniesienia czarodziejów ponad wszystkie niemagiczne istoty. 

Jedyną osobą, która ma szanse go powstrzymać, jest Albus Dumbledore, którego niegdyś uważał za swojego najlepszego przyjaciela. Jednak Dumbledore nie obejdzie się bez pomocy byłego ucznia – Newta Skamandera, który już raz pokrzyżował plany Grindelwalda. Przygoda ponownie splecie losy Newta, Tiny, Queenie i Jacoba. Ich nowa misja, tym razem w Paryżu, okaże się sprawdzianem lojalności, kiedy będą stawiali czoło kolejnym zagrożeniom w coraz bardziej niebezpiecznym i podzielonym świecie czarodziejów. "
[opis pochodzi od wydawcy]

Wydarzenia przedstawione w tym tomie mają miejsce po tych przedstawionych nam w Fantastycznych zwierzętach i jak je znaleźć. J.K. Rowling postanowiła w telegraficznym skrócie opowiedzieć swoim czytelnikom, co przez ten czas przydarzyło się głównym bohaterom. Dowiadujemy się miedzy innymi, że Newtowi udało się wydać w końcu książkę, ale przez szkody, których dokonał w Nowym Jorku otrzymał zakaz wyjeżdżania z kraju. Tutaj w końcu poznajemy także całą masę nowych bohaterów. Pojawia się na przykład Leta Lestrange i tutaj muszę powiedzieć, że jakoś się tej postaci bardzo obawiałam. Ale kurczę - polubiłam ją i to bardzo! Pojawia się także gwóźdź programu, czyli bohater, na którego wszyscy czekali - młody Albus Dumbledore. Moim zdaniem pojawiło się go tutaj bardzo mało i szczerze nie za bardzo rozumiem te wszystkie zachwyty pod jego adresem (błagam nie bijcie!). To znaczy - owszem był całkiem spoko, ale no jakiegoś szału nie było niestety.

Dobra gdy wstęp mamy już za sobą, to mogę opowiedzieć o czymś, co najbardziej mi się w tej części nie spodobało i sprawiło, że miałam ochotę rzucić na J.K. Rowling nie jedną avadę 🙈 A mówię tutaj o wątku Queenie i Jacoba. Nie chcę pisać wam tutaj wszystkiego, bo zdradziłabym wam całą fabułę - myślę, że ci co czytali, wiedzą, co mam na myśli. Takich rzeczy się po prostu nie robi! 😭
Queenie była jedną z moich ulubionych postaci i wydaje mi  się, że autorka trochę przekoloryzowała to... co zrobiła w scenariuszu. Po prostu ciężko jest mi uwierzyć w to, że Queenie mogłaby zrobić to, co zrobiła i już. Właśnie ten wątek kompletnie nie podobał mi się w całym scenariuszu i najchętniej rzuciłabym na siebie obliviate, żeby kompletnie o nim zapomnieć...

Ale co trzeba przyznać J. K. Rowling - akcja trzyma w napięciu i od całości zwyczajnie nie można się oderwać. Jestem pewna, że każdy, kto przeczytał scenariusz, czy obejrzał film na jego podstawie już teraz nie może się doczekać kolejnej części serii. Wydaje mi się również, że mówiłam o tym, w przypadku recenzji scenariusza pierwszej części, ale powtórzę to jeszcze raz - zdaję sobie sprawę, że takie czytanie scenariusza nie jest dla każdego. Sama też miałam z początku nie mały problem z przyzwyczajeniem się do tego stylu pisania. Jednakże nie da się ukryć, że jest to wręcz obowiązkowa pozycja dla każdego potterhead. Z resztą jak oprzeć się takiej pięknej okładce? 😍

Także polecam, oczywiście, że tak! Mimo tego, że przez J.K. Rowling moje serce krwawi aż do teraz to i tak polecam. Dla Newta i jego fantastycznych zwierzaków, których i tutaj jest pełno, zdecydowanie warto sięgnąć po tą pozycję!

Tytuł oryginału: Fantastic Beasts: Crimes of Grindelwald. Orginal Screenplay
Autor: J. K. Rowling
Cykl: Fantastyczne zwierzęta
Tom: 2
Ilość stron: 304 strony
Wydawnictwo: Media Rodzina
Premiera: 13 lutego 2019 r.
Ocena: 7/10

📚 WYPOŻYCZ W BIBLIOTECE! 📚

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję bardzo Wydawnictwu Media Rodzina!

📖 FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA: 📖
fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć | fantastyczne zwierzęta: zbrodnie grindelwalda

środa, 3 stycznia 2018

[199] Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Wydanie ilustrowane


Tytuł oryginału: Fantastic Beasts and Where to Find Them
Autor: J.K. Rowling
Ilustrowała: Olivia Lomenech Gill
Cykl: Harry Potter
Tom: -
Ilość stron: 138
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ocena: 7/10

Pewnie zdążyliście się już domyślić, że jestem wielką fanką Harry'ego Pottera i wszystkiego co z nim związane. Nic  więc dziwnego, że jedną z moich ostatnich must have była ilustrowana wersja Fantastycznych zwierząt.... Gdy dowiedziałam się, że ta pozycja ma zostać zilustrowana nie posiadałam się z radości. Miałam wielką nadzieję, że okaże się podobna do tych ilustrowanych przez Jima Kay'a. I choć ogólnie muszę przyznać ze to wydanie Fantastycznych zwierząt... jest na prawdę ciekawe, to jednak chyba liczyłam na coś troszkę lepszego.

Dla jasności wytłumaczę, że to wydanie to nic innego jak dobrze znany nam podręcznik Hogwartu tyle, że dodatkowo został wzbogacony o ilustracje autorstwa Olivii Lomenech Gill. Treść jest więc dokładnie ta sama (tak mi się przynajmniej wydawało, gdy ją czytałam). W tej recenzji nie będę się skupiała na tekście, bo w sumie jaki byłby sens ponownie o tym pisać, skoro moją opinię macie już tutaj. Ciekawych treści zapraszam więc do tamtego posta, a ja teraz skupię się na wyglądzie wizualnym książki.

Od samego początku bardzo spodobała mi się okładka książki. Przypominała mi ona trochę taką encyklopedię dla dzieci (nie pytajcie, dlaczego), ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Teraz trochę żałuję jednak, że nie została ona utrzymana w takich klimatach rodem ze świata czarodziejów. W przypadku podręczników Hogwartu już od samego początku można było poczuć się, jakbyśmy wypożyczyli je z biblioteki czarodziejów. Ta jaką otrzymaliśmy jest na prawdę dobra, ale myślę, że można by tutaj pójść w nieco inną stronę. 


Ilustracje wewnątrz książki skupiły się głównie na tych wszystkich fantastycznych zwierzętach, które zostały zawarte w spisie. Nie znam się za bardzo na rysunku, ale wydaje mi się, że niektóre zostały namalowane przy użyciu akwareli, a kilka to nawet prace wykonane węglem. Wiele z tych ilustracji na prawdę zapiera dech w piersiach - są stworzone z najmniejszymi detalami i odwzorowują opis zawarty przez Newta Skamandra. Ale - tak, muszę znowu troszkę na coś ponarzekać - patrząc na nie tak ogólnie, znowu mam wrażenie, jakby trochę odbiegały one od stylu czarodziejów. Chodzi mi tutaj głównie o całą otoczkę ilustracji. Zabrakło w nich takiej magi, takiego wiecie - wow! Często jest tak, że ilustracja jakiegoś zwierzęcia znajduje się na na środku strony a reszta jest w zasadzie pusta. Gdy teraz przeglądam książkę odnoszę wrażenie, że jest tak bardzo często, przez to książka wydaje się być pusta. Owszem, są i takie strony, które zostały całe pokryte jakimś rysunkiem, jednak jak dla mnie większość jest trochę skromna. W kilku przypadkach przeszkadzało mi również to, że ilustracje są nieco chaotyczne i trzeba poświęcić trochę czasu, aby to konkretne zwierzę odnaleźć. Gdy nie zna się jeszcze opisu, jest to niekiedy niemożliwe. Na plus zasłużyły jednak strony poświęcone smokom. Byłam bardzo zaskoczona, gdy dotarłam na tą rozkładaną planszę, gdzie mogłam w całej okazałości zobaczyć, jak wygląda Spiżobrzuch Ukraiński. Spodobało mi się również to, że przy opisie Śmierciotuli zamieszczono coś w stylu rękopisu człowieka, który opowiada o jej ataku. Właśnie czegoś takiego oczekiwałam w przypadku ilustrowanych Fantastycznych zwierząt... i cieszę się, że chociaż w jednym przypadku to otrzymałam.

Z rzeczy takich bardziej technicznych nie jestem do końca zadowolona z tego, że książka została wydrukowana na takim matowym papierze. Plus za to, że jest on gruby i ciężko go zagiąć, ale nie przywodzi mi on na myśl takiej starej księgi. Myślę, że książka prezentowałaby się nawet o wiele lepiej, gdyby całość została wydrukowana na tych połyskujących kartkach, jak ilustrowane wersje Harry'ego.

Podsumowując to wszystko powiem tak - jest dobrze, ale nie do końca tak, jak być powinno. Książka, pod względem graficznym, za bardzo odbiega od świata czarodziejów. Idealnym określeniem na to było by powiedzenie, że zostały pomieszane tam dwa style - stary i nowy, który moim zdaniem całkowicie wszystko zepsuł. Przez ten lekki chaos i ogólne niezdecydowanie wyszło coś moim zdaniem nie do końca pasującego do świata czarodziejów. Jestem tym trochę rozczarowana, bo akurat w przypadku Fantastycznych zwierząt... ilustrowana wersja mogła wyjść na prawdę obłędnie. Tutaj, jak mówiłam, nie jest do końca tragicznie, ale no... to nie jest to. 
Czy warto się z nią zapoznać? Myślę, że tak, jeśli jest się fanem Harry'ego i Fantastycznych zwierząt... Jednak zdecydowanie nie warto nastawiać się na coś na prawdę mocno spektakularnego. 

HARRY POTTER - FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ: 

Za możliwość zapoznania się z książką serdecznie dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina!


środa, 21 czerwca 2017

[171] Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczny przewodnik po filmie


Tytuł oryginału: Fantastic Beasts and Where to Find Them Magical Movie Handbook
Autor: Michael Kogge
Ilość stron: 96 stron
Wydawnictwo: Media rodzina
Ocena: 5/10

Osobiście, bardzo rzadko sięgam po jakiekolwiek poradniki, przewodniki i inne tego typu rzeczy. Jeszcze nigdy, jak dotąd nie miałam przed sobą również żadnego przewodnika po filmie. Gdy jednak wciąż byłam w tym ciągu po przeczytaniu scenariusza do filmu Fantastyczne zwierzęta (recenzja klik) stwierdziłam, że w sumie czemu by tego nie zmienić. Nigdy to takiego przewodnika nie zaglądałam, więc tak na prawdę nie wiedziałam, jakiego typu informacje mogłabym tam znaleźć. Cieszę się, że moją pierwszą książką tego typu był właśnie przewodnik po filmie Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć oraz, że dzięki uprzejmości Wydawnictwa Media Rodzina mogłam się z nim zapoznać, jednakże już teraz wiem, że raczej nie wydałabym na niego te dziewiętnaście złotych ceny okładkowej - zwyczajnie byłaby to dla mnie duża strata pieniędzy. 

Co znajdziemy w tym magicznym przewodniku po filmie - w zasadzie wszystko to, co już poznaliśmy za sprawą ekranizacji powieści J.K. Rowling. Choć wiedziałam, że raczej takich, a nie innych informacji mogę się tam spodziewać, to jednak liczyłam na to, że może autor tego przewodnika umieści w nim jakieś dwa, czy trzy kąski, które nie były przedstawione w filmie, a które byłyby tutaj bardzo na miejscu. A tak otrzymałam jedynie takie obrazkowe streszczenie całego filmu. 
Cała książka, nie licząc już wstępu, podzielona jest na pięć rozdziałów - postacie, zwierzęta, organizacje, miejsca oraz różdżki i zaklęcia. Chyba najciekawszym z rozdziałów jest ten poświęcony postaciom - wszyscy z tych ważniejszych bohaterów zostali dokładnie opisani (nie obyło się oczywiście bez licznych kadrów z filmu), lecz tak jak już wcześniej to wspomniałam, nie ma tam niczego, o czym nie byłoby mowy w filmie. Trochę jestem tym zawiedziona, bo myślę, że można by tutaj powiedzieć o wielu ciekawych rzeczach, no ale cóż... Najbardziej rozczarowana jestem natomiast rozdziałem poświęconemu zwierzętom, gdyż znajdziemy tam tak na prawdę tyle, co nic... Liczyłam na to, że będą one zaprezentowane mniej więcej w taki sam sposób, jak ludzkie postacie, a nie znalazłam tak praktycznie nic - jedynie kilka prostych ilustracji reprezentujących niektóre zwierzęta oraz jakieś dwa diagramy, które niestety nie zostały przetłumaczone na język polski i patrząc na to, że przewodnik ten miał być skierowany raczej dla młodszych czytelników, jest to moim zdaniem bardzo duży błąd.
Ciekawym pomysłem był rozdział poświęcony miejscom w filmie, jednak tak jak w przypadku postaci i tutaj potencjał nie został w ogóle wykorzystany.

Dużym plusem dla książki jest z całą pewnością jej wydanie. Znajdziemy w niej bardzo dużo kadrów z filmu i czasem też kilka ilustracji, które w jakiś sposób nawiązują do fabuły ekranizacji. Pod względem wizualnym przewodnik bardzo mocno przyciąga wzrok i podczas czytania go, dzięki temu na prawdę miło spędza się z nim czas.

Podsumowując więc uważam, że przewodnik ten to jednak nic specjalnego - nie ma w nim w ogóle informacji, których po obejrzeniu filmu moglibyśmy być jeszcze ciekawi. Dla mnie Magiczny przewodnik po filmie to po prostu jedno wielkie streszczenie samej ekranizacji. Można było go zrobić w o wiele bardzie ciekawy sposób, jednak niestety tego nie zrobiono... Jedynym plusem jest tutaj wizualna strona książki. Sama w życiu nie wydałabym na niego dziewiętnaście złotych. Może jednak pozycja ta spodobałaby się o wiele bardziej o wiele młodszym widzom.

Za możliwość zapoznania się z książką serdecznie dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina!

środa, 10 maja 2017

[162] Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz


Tytuł oryginału: Fantastic Beasts and Where to Find Them - Original screenplay
Autor: J. K. Rowling
Cykl: Fantastyczne zwierzęta
Tom: 1
Ilość stron: 312 stron
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ocena: 10/10

Badacz i magizoolog Newt Skamander zakończył właśnie swoją wyprawę naokoło świata w celu znalezienia rzadkich i niezwykłych magicznych stworzeń. Jego pobyt w Nowym Jorku miał być tylko krótką przerwą w podróży. Jednak, gdy ginie jego magiczna walizka i fantastyczne zwierzęta wydostają się na wolność, zaczynają się prawdziwe kłopoty...
[opis pochodzi z okładki książki]

Gdy po obejrzeniu filmu Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (recenzja klik) dowiedziałam się, że niedługo ma pojawić się wydany w formie książki oryginalny scenariusz tej produkcji byłam jednocześnie mocno podekscytowana i zaniepokojona. Wiedziałam, że na pewno zapoznam się z tą książką, jednakże jak dotąd nigdy nie miałam okazji czytać żadnego scenariusza i obawiałam się, że będzie mi to szło bardzo opornie. Ciekawość jednak zwyciężyła, a gdy tylko zobaczyłam, jak sama powieść ma się prezentować, nie było już wyjścia...

Na samym początku tej recenzji koniecznie muszę wspomnieć o po prostu genialnej, fantastycznej, cudnej, pięknej i niepowtarzalnej okładce tejże książki. Chyba jeszcze nigdy w życiu nie widziałam czegoś tak pięknego! Jeśli widzieliście tą pozycję na żywo, z całą pewnością wiecie dokładnie, co mam na myśli. Książka jest tak przepięknie wydana, że zwyczajnie nie można oderwać od niej wzroku. Z notatki na samym końcu pozycji dowiadujemy się, że motywy zdobnicze z lat dwudziestych  XX wieku stały się inspiracją do jej stworzenia, tak samo jak te liczne fantastyczne zwierzęta. Lecz nie tylko sama okładka jest genialna - również wnętrze jest niesamowite. Książka została cudownie wydana i w pełni odzwierciedla ona klimat całej historii. Jestem przekonana, że gdyby została ona wydana w tradycyjny i zwyczajny sposób, zabrakłoby jej tego fantastycznego uroku.

W książce, z racji tego, że jest to oryginalny scenariusz filmu, znajdziemy DOKŁADNIE to samo, co oglądaliśmy na ekranie, tylko... dziesięć razy lepsze. Powieść przedstawia nam historię młodego brytyjskiego magikozoologa Newtona Skamandra, który przybywa do Stanów Zjednoczonych z pewną misją, którą stara się nikomu nie wyjawić. Niestety praktycznie krótko po tym, jak w końcu znalazł się w Ameryce dochodzi do pewnych komplikacji - z jego magicznej walizki ucieka niejaki niuchacz, czyli małe stworzonko, które pomimo swoich rozmiarów może wywołać niezłe zamieszanie. W czasie, gdy Newt stara się złapać niuchacza nieświadomie zamienia się walizką z Jacobem Kowalskim, który później przez przypadek przyczynia się od tego, że wiele fantastycznych zwierząt z walizki Newta ucieka na ulice Nowego Jorku. Nie jest to jednak całkowicie główny wątek całej historii - to dopiero początek wszystkiego.

Jak wspomniałam, pierwszy raz w życiu miałam okazję zapoznać się ze scenariuszem - do tej pory nigdy czegoś takiego nie czytałam. Mówiłam też o obawach, jakie miałam zanim zabrałam się za poznanie tej książki - zwyczajnie myślałam, że te wszystkie fachowe terminy w przypadku opisania poszczególnych scen będą mnie nudzić, dodatkowo pogubię się w fabule i koniec końców w ogóle nie dotrwam do końca. I choć faktycznie przez pierwszych kilka stron właśnie tak miałam, to później już w ogóle nie miałam z tym problemu - ba, nawet już tego nie zauważałam. Gdy przyzwyczaiłam się już do formy scenariusza, poznawanie fabuły nie było dla mnie żadnym problemem, a dodatkowe opisy miejsc, sytuacji, itp. tylko bardziej pomagały mi nakreślić sobie wszystkie sceny. Mam przed sobą jeszcze jeden scenariusz do przeczytania (a mianowicie Harry Potter i Przeklęte dziecko), ale teraz w ogóle się go nie obawiam, wręcz przeciwnie - nie mogę się już tej formy doczekać. W scenariuszu widać rękę J. K. Rowling z czego bardzo się cieszę, gdyż to tylko bardziej oddaje charakter świata czarodziejów. 

Zanim zapoznałam się z tym scenariuszem, sięgnęłam również po podręcznik Hogwartu - Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (recenzja klik) i osobiście mi to bardzo pomogło. Gdy w scenariuszu pojawiała się jakaś wzmianka dotycząca konkretnego zwierzęcia, wiedziałam już mniej więcej o którego chodzi, a w razie potrzeby zawsze mogłam ponownie zajrzeć do podręcznika. Jeśli więc nie przeczytaliście jeszcze tych dwóch pozycji, polecam zapoznanie się z nimi właśnie w takiej kolejności - najpierw podręcznik, później scenariusz.

Podsumowując więc, gorąco polecam wam zapoznanie się z tym scenariuszem! Wiele osób, jak również ja na początku, uważa, że jest on zupełnie niepotrzebny i fani by się bez tego obeszli, jednakże uwierzcie mi, to pozycja, którą zdecydowanie każdy fan świata magii powinien przeczytać. Ja zagłębiając się w ten scenariusz byłam dosłownie oczarowana i choć wiedziałam dokładnie, jak potoczy się cała historia, to i tak śledziłam wszystko z ogromnym zaciekawieniem. Całość czyta się na prawdę szybko, a to, że nie można się od tego oderwać, jeszcze bardziej przyspiesza proces czytania. Tak więc kończąc, polecam, polecam i jeszcze raz polecam!

FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA:
fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. oryginalny scenariusz | fantastyczne zwierzęta: zbrodnie grindelwalda. oryginalny scenariusz

Za możliwość ponownego powrotu do świata magi J. K. Rowling, ponowne przeżycie cudnej przygody z Newtem, Jacobem, Tiną i Queenie oraz zapoznania się z genialnym scenariuszem z całego serca dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina!

wtorek, 9 maja 2017

[161] Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć


Tytuł oryginału: Fantastic Beasts and Where to Find Them
Autor: J. K. Rowling
Cykl: Harry Potter
Tom: -
Ilość stron: 152 strony
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ocena: 9/10

W prawie każdym domu czarodziejów można znaleźć egzemplarz Fantastycznych zwierząt, klasyczne kompendium magicznych stworzeń Newta Scamandera. Teraz, dzięki poszerzonemu wydaniu z nowym wstępem autora, ujawniającemu sześć fantastycznych zwierząt mało znanych poza społecznością czarodziejów, również mugole będą mieli okazję dowiedzieć się, gdzie żyje gromoptak, czym żywi się pufek i dlaczego lepiej chronić błyskotki przed łapkami niuchacza.
[opis pochodzi z okładki książki]

Gdy tylko dowiedziałam się o tym, ze wznowione zostanie wydanie Fantastycznych zwierząt... i to w dodatku całkiem nowej szacie graficznie dosłownie nie posiadałam się z radości. Od momentu, kiedy usłyszałam o podręcznikach Hogwartu, bardzo mocno chciałam dostać je we własne ręce. Tak więc po wielu próbach (w większości bardzo nieudanych) w końcu w tej kwestii czuję się niemożliwie spełniona i miejscami nadal nie wierzę w to, że posiadam własne egzemplarze tych oto książek i to jeszcze tak pięknie wydanych. Prócz Baśni Barda Beedle'a najbardziej chciałam zapoznać się właśnie z Fantastycznymi zwierzętami... tym bardziej, że film na podstawie tej pozycji mam już za sobą. Podczas oglądania ekranizacji zastanawiałam się, co tak w ogóle ta produkcja ma związanego z jednym z podręczników Hogwartu oprócz tych fantastycznych zwierząt. Teraz, po lekturze książki w końcu to wiem.

W książce Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć znajdziemy przede wszystkim opisy wielu wspaniałych fantastycznych zwierząt (w tym wydaniu przybyło też kilka, których nie było w tym pierwszym), jednakże w brew temu, co myślałam to nie wszystko. Newt Skamander, który jest autorem tego zbioru, postanowił wyjaśnić nam też kilka spraw dotyczących tych magicznych stworzeń, jak chociażby to, że kiedyś toczyły się spory, czy niektóre stworzenia należy zakwalifikować do grona fantastycznych zwierząt, czy też do stworzeń, które mają takie same prawa, jak czarodzieje. Skamander w skrócie wyjaśnia nam po kolei jak to wszystko się zmieniało, dlaczego i co w końcu z tego wszystkiego wyszło.

Bardzo spodobał mi się sposób przedstawienia fantastycznych zwierząt w książce. Autor prócz oczywiście nazwy zwierzęcia podaje nam także klasyfikację stwora (wcześniej też możemy przeczytać na jakiej podstawie zwierzęta te były klasyfikowane), a później przedstawia nam jego krótki opis. Trochę zawiodłam się na tym, że w niektórych przypadkach opisy te były tak króciutkie, jednak cieszę się z tego, co było. Niektóre z tych stworzeń już poznałam, jednakże wiele było dla mnie całkowicie nowych przez co poznawałam je z wielką przyjemnością.
Całości oczywiście dopełniają po prostu genialne ilustracje, które przedstawiają niektóre zwierzęta, dzięki czemu czytelnikowi łatwiej jest je sobie wyobrazić.

Gdy jestem już przy tych ilustracjach, muszę powiedzieć, że książka została wydana przepięknie - prócz fantastycznej okładki już od pierwszej strony możemy cieszyć oczy urokliwymi ilustracjami, których w tej pozycji jest od groma. Są one bardzo charyzmatyczne i w pełni oddają klimat świata czarodziejów. Cieszę się, że są one pozbawione kolorów, gdyż tak właśnie wyobrażałam sobie książki wydawane w świecie czarodziejów i jestem zadowolona, że właśnie coś takiego otrzymałam.

Słowem podsumowania, Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to idealne dopełnienie całej serii o Harrym Potterze. Cieszę się bardzo, że J. K. Rowling postanowiła stworzyć te podręczniki Hogwartu, gdyż świat czarodziejów tylko na tym wiele zyskał. Książkę czyta się bardzo dobrze, bardzo duże litery umożliwiają zapoznanie się z nią w kilka godzin. Ja jestem z tej pozycji jak najbardziej zadowolona i będę polecać ją każdemu fanowi serii - myślę, że z pewnością nie można sobie odpuścić tej lektury!

HARRY POTTER - FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ:

piątek, 16 grudnia 2016

[74] FILMOWO: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Tytuł oryginału: Fantastic Beasts and Where to Find Them

Reżyseria: David Yates

Scenariusz: J. K. Rowling

Na podstawie: Newt Scamander (J. K. Rowling) "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć"

Gatunek: Familijny, Fantasy, Przygodowy

Czas trwania: 2 godz. 13 min.

Premiera: 18 listopada 2016 (Polska), 8 listopada 2016 (świat)

Produkcja: USA, Wielka Brytania

Obsada: Eddie Redmayne, Katherine Waterstone, Dan Fogler, Alison Sudol, Colin Farrell, Ezra Miller, Samantha Morton

Ocena: 10/10

Klikając na plakat filmu zostaniesz przeniesiony do jego zwiastuna na youtube.com

Newt Scamander - młody podróżnik i pisarz z Wielkiej Brytanii przybywa do USA pod pretekstem spotkania się z pewną osobą. Jego zamiary są jednak całkowicie inne, jednak z racji tego, że w Stanach, w świecie czarodziejów,  obowiązuje nieco inne prawo, Newt musi ukrywać swój prawdziwy cel wizyty. Razem ze sobą przywozi walizkę pełną cudownych i fantastycznych zwierząt, których posiadanie w USA jest surowo zabronione. Dodatkowo przez przypadek do świata czarodziejów wprowadza nie-maga - Jacoba Kowalskiego, co jeszcze bardziej zwraca na czarodzieja uwagę Magicznego Kongresu USA.

Chyba nie muszę mówić jak bardzo podekscytowana byłam tym filmem. Na Fantastyczne zwierzęta... z całą pewnością z wielką niecierpliwością czekał każdy fan Harry'ego Pottera jednocześnie obawiają się mocno, czy aby ta historia, to nie już przesada i na siłę powracanie do fantastycznej serii jaką jest Harry Potter. Ja również sama miałam nie raz takie obawy, bałam się, że ekranizacja zostanie zrobiona dla kasy i pod publikę, a nie po to, by stworzyć na prawdę świetny film, który dorówna ekranizacjom innych powieści J. K. Rowling. Ale powiem wam jedno, z całą pewnością nie macie się czego obawiać. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to genialny film, który z całą pewnością spodoba się każdemu maniakowi Harry'ego!


Początkowo historia skupia się na osobie samego Newta Scamandera, czyli głównego bohatera całego filmu. Poznajemy go, dowiadujemy się czym się zajmuje, a z czasem również, jaki jest jego prawdziwy cel wizyty w USA. Wydawać by się mogło, że cała ekranizacja skupiać się będzie właśnie tylko i wyłącznie na nim i wszystkich jego fantastycznych zwierzętach, jednakże bardzo szybko okazuje się, że główny wątek jest całkowicie inni i że jego następstwa będą ciągnęły się jeszcze długo w kolejnych dwóch częściach trylogii. Ja jestem całą historią niezwykle zachwycona i urzeczona  i choć niestety nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z książką, którą jak wynika z filmu, Newt napisał po swoich wszystkich przygodach, to i tak uważam, że zarówno J. K. Rowling jak i wszyscy twórcy Fantastycznych zwierząt... spisali się po prostu fenomenalnie! Film wciąga... i to bardzo. Już po kilkunastu minutach seansu, nawet te najbardziej oporne i hałaśliwe osoby w kinie, całkowicie zatraciły się w ów ekranizacji i śledziły każdy wątek w całkowitym skupieniu. Widz zwyczajnie cały czas jest tak pochłonięty, że nie ma siły, która oderwałaby go od seansu. 


Prócz niezwykłej i bardzo wciągającej fabuły ogromnym plusem filmu jest zdecydowanie jego genialny klimat. Ja sama zwyczajnie się w nim zakochałam i jestem pewna, że gdyby akcja historii rozgrywała się w całkowicie innych czasach, nic nie byłoby tutaj już tak fantastyczne.Dodatkowo bardzo cieszy mnie to, że twórcom filmu idealnie udało utrzymać się również klimat samego Harry'ego Pottera, który według mnie możemy tutaj bardzo łatwo dostrzec. Nie jest to żadna historia, która aż tak bardzo odbiega od tego, co już znamy, tylko świetnie wkomponowana fabuła, która jest uzupełnieniem wcześniejszych ekranizacji. Bardzo rozśmieszyło mnie, gdy usłyszałam nazwisko Dumbledore'a, który ponoć wstawił się za Newtem, gdy wydalano go z Hogwartu - rzeczywiście Ron miał rację, Dumbledore musi mieć chyba z trzysta lat!

Nie da się też ominąć tego, co w tym filmie moim zdaniem odgrywa największą rolę, czyli wszystkie te tytułowe fantastyczne zwierzęta, których w filmie jest cała masa, a jeden lepszy jest od drugiego. Moim zdecydowanym faworytem jest tu Nieśmiałek, czyli ten mały zielony patyczak z dwoma listkami u góry ciałka i najsłodszą miną, jaką widziałam. Zdecydowanie podbił on moje serce, a po zakończeniu filmu wiedziałam już, że kolejnym zwierzątkiem domowym, jakie chciałabym dostać jest właśnie nieśmiałek. Niezwykle zabawny i uroczy był również Niuchacz, czyli niewielkie puchate stworzenie bardzo podobne do kreta, które przysporzyło Newtowi w USA bardzo wiele kłopotów. 


Jestem zwyczajnie zachwycona wszystkimi aktorami, którzy występowali w Fantastycznych zwierzętach... dosłownie wszystkimi. Początkowo, gdy dowiedziałam się, że w filmie ma zagrać Colin Farrell nie byłam tym zachwycona, gdyż jakoś nie pałałam do ów aktora jakąś wielką sympatią - śmiało mogę powiedzieć, że zarówno on, jak i ego gra były mi zawsze raczej obojętne. Jednak zacznijmy od początku, czyli od postaci Newta i wcielającego się w tą postać Eddiego Redmayne. Został on moim zdaniem idealnie dobrany do tej roli, a to jak ją zaprezentował uważam za kawał na prawdę dobrego warsztatu aktorskiego. Spodziewałam się, że Newt w jego wykonaniu będzie bardzo dobry, jedna nie spodziewałam się, że aż tak. Jak dotąd nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z którymś z filmów, w których grał, jednak po zobaczeniu go właśnie w takiej wersji, zdecydowanie szybko nadrobię swoje zaległości. Dalej mamy po prostu genialnego Jacoba Kowalskiego i grającego go Dana Foglera. Ten aktor jest dla mnie całkowitą niewiadomą - nigdy o nim nie słyszałam, ani nie widziałam żadnego filmu z jego udziałem - jednak zdecydowanie stał się jednym z moich ulubieńców w Fantastycznych zwierzętach. Dalej mamy siostry Goldstein (Tina i Queenie), czyli kolejno Tahrerine Waterstone oraz Alison Sudol. Tutaj to Queenie stała się moją zdecydowaną ulubienicą, a gdy połączyć ją jeszcze z Jacobem mamy mój duet idealny. Jestem strasznie ciekawa, jak dalej potoczą się ich losy i mam wielką nadzieję, że w kolejnych częściach tych dwóch postaci nie zabraknie. 


Jak wspomniałam jestem bardzo pozytywnie zaskoczona rolą Collina Farrella, choć bałam się bardzo, że jego pojawienie się w filmie może bardzo dużo namieszać. Okazało się jednak, że bardzo dobrze poradził sobie z zaprezentowaniem postaci Percival'a Gravesa. Dodatkowo bardzo zaciekawiła mnie sama osoba Gravesa oraz sam wątek kończący z jego udziałem, którego się kompletnie nie spodziewałam, przez co jestem bardzo ciekawa, jak dalej to wszystko się z nim potoczy. No i na koniec chyba największe zaskoczenie dla mnie, czyli Ezra Miller w roli cichego, spokojnego i bardzo przestraszonego chłopaka Nowych Salemianów, czyli Credence'a Barebone'a. Szczerze to nie miałam pojęcia, że to właśnie Ezra Miller wcieli się w tego bohatera i dopiero w trakcie filmu olśniło mnie, że to właśnie on. To jego wcielenie tak bardzo różniło się od tego, jakie pierwszy raz poznałam w filmie Charlie (recenzja klik), że zwyczajnie nie mogłam uwierzyć, że to jedna i ta sama osoba. Jestem niezwykle zachwycona jego wykreowaniem postaci i tak idealnym wcieleniem się w nią, że nawet teraz nie mogę uwierzyć, że to właśnie był Ezra Miller. Z pewnością właśnie przez tą jego rolę dokładniej teraz będę śledzić jego karierę, gdyż z całą pewnością jest to jeden z młodych i bardzo obiecujących aktorów, o którym jeszcze nie raz usłyszymy. 


Przechodząc już do podsumowania śmiało mogę stwierdzić, że Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to genialna ekranizacja dosłownie pod każdym względem. Nie doszukałam się tutaj żadnej rzeczy, która choć w jakimś stopniu mogłaby mi się nie podobać. Po seansie wyszłam dosłownie oczarowana całością i takie uczucia nadal mi towarzyszą. Film łączy w sobie niezwykle wciągającą, fantastyczną i nie muszę już chyba mówić, że niezwykle oryginalną fabułę, świetnie dobranych aktorów, a co za tym idzie cudowne postacie, zwyczajnie urocze fantastyczne zwierzęta i wspaniały i niezwykle charakterystyczny dla filmów o Harrym Potterze klimat. Dla mnie to wszystko, czego mogłam od tego filmu oczekiwać! Uważam tą ekranizację za arcydzieło i z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnych jej części, które z całą pewnością przyniosą ze sobą kolejne wielkie pozytywne zaskoczenie.


FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ:
fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć część 1 | fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć część 2
Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek