sobota, 1 lipca 2017

[25] Podsumowanie czerwca [2017]


No i stało się! Wyczekiwane przez wszystkich wakacje są już z nami. W końcu będzie można nadrobić wszystkie książkowe, filmowe i serialowe zaległości, chociaż pod względem nadrabiania zaległości ja raczej nie muszę narzekać (przynajmniej jeśli chodzi o zaległości czytelnicze).
Mi czerwiec minął na prawdę bardzo szybko - jak dziś pamiętam, jak odliczałam dni do końca semestru i z początkiem czerwca musiałam zmagać się z kilkoma zaliczeniami i egzaminami, a tu proszę, już pierwszy dzień lipca. Powiem wam, że trochę zaczynam się martwić, co ja będę przez to całe wolne robić. Oczywiście cieszę się, że nie muszę jeździć na zajęcia i mam trochę wytchnienia, ale no mimo wszystko nie mam pojęcia, co ja będę robić do października.
Pod względem blogowania czerwiec minął mi na prawdę dobrze. W minionym miesiącu udało mi się opublikować aż szesnaście postów co już dawno mi się nie zdarzyło. Nadrobiłam zaległe recenzje, przeczytałam kilka na prawdę świetnych książek i tym razem też obejrzałam kilka filmów. W czerwcu na blogu miał miejsce również konkurs z książką objętą moim patronatem - co prawda nie było tak licznie, jak się spodziewałam, ale i tak się cieszę, że mogłam komuś z was podarować tą książkę. Dodatkowo udało mi się objąć patronatem kolejną świetną książkę z dorobku Wydawnictwa Feeria Young i jest to w dodatku powieść polskiej młodej autorki. Premiera Friendzone Sandry Nowaczyk (bo o niej tu mowa) już 5 lipca!
Po dalsze szczegóły zapraszam was do dalszej części posta!

Liczba wyświetleń: 119,762
(o 4 986 więcej, niż w maju)
Obserwatorzy: 434
(o 8 więcej, niż w maju)
Polubienia na FB: 250
(o 30 więcej, niż w maju)
Polubienia na IG: 346
(o 28 więcej, niż w maju)


W czerwcu udało mi się przeczytać siedem książek, czyli tyle samo, ile w maju. Jestem na prawdę zadowolona z tego wyniku oraz z tego, że udało mi się go utrzymać i oczywiście mam nadzieję, że lipcu wynik ten będzie jeszcze lepszy. Większość z przeczytanych pozycji uważam za na prawdę udane - w sumie tylko do dwóch miałabym jakieś ale. Najlepszą ze wszystkich okazała się być Czerwień rubinu oraz Ponad wszystko, a najgorszą Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczny przewodnik po filmie. Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że takie dodatki nie są dla mnie i raczej na pewno już po coś podobnego nie sięgnę.
W czerwcu udało by mi się przeczytać jeszcze jedną książkę, ale utknęłam w połowie i nie wiem, co z tym fantem zrobić. Dodatkowo jest to egzemplarz recenzencki, Wydawnictwo domaga się recenzji, a ja nie mogę jej napisać, bo nie mogę dobrnąć do końca... Ah te problemy recenzentów!



Jak pewnie pamiętacie od dawna zmagam się z tym, że na prawdę mało ostatnio oglądam filmów. Widzę jednak, że chyba coś mi się tutaj powoli zmienia, bo w czerwcu obejrzałam ich aż cztery - co w porównaniu z poprzednimi podsumowaniami jest na prawdę bardzo dobrym wynikiem. Gdyby miała wybrać najlepszy z nich, wskazałabym Dziennik Bridget Jones. Najgorszą z całej czwórki okazała się animacja Klopsiki kontratakują. Pisałam już o tym w recenzji, dlatego nie będę się powtarzać, ale film był na prawdę słaby i jeśli jeszcze raz stanęłabym przed nim po raz pierwszy, na pewno nie traciłabym już na niego czasu. 



Z pozostałych postów na blogu ukazało się tradycyjnie podsumowanie poprzedniego miesiąca, zaległy post z książkowymi zdobyczami maja, książkowe zdobycze czerwca oraz dwa posty konkursowe. Dodatkowo też wzięłam udział w konkursie, który dla bloggerów organizowało Wydawnictwo Moondrive i na potrzeby właśnie tego konkursu opublikowałam na blogu post Mój początek wszystkiego.


Tak właśnie prezentował się mój czerwiec - jak dla mnie całkiem udany. A jakie mam plany na lipiec? Chciałam opublikować u siebie post z moją listą książek idealnych na lato, ale tak się teraz zastanawiam, czy to aby na pewno jest dobry pomysł, bo w sumie teraz co raz częściej widzę takie rankingi na innych blogach i nie wiem, czy chcieli byście jeszcze o tym czytać (dajcie znać w komentarzach). Chciałabym też w końcu napisać post na temat książkowej miłości, nad którym pracuję już chyba pół roku i coś go skończyć nie mogę... Wydawało mi się, że jest to na prawdę ciekawy pomysł na post, ale chyba gdzieś po drodze zgubiłam ten pomysł na wykończenie go. Chciałabym też w końcu napisać recenzję serialu Riverdale i Trzynaście powodów (który najpierw muszę skończyć). Zastanawiałam się też nad zrobieniem listy książek, które chciałabym przeczytać we wakacje, ale to jest dopiero świeży pomysł, więc nie wiem, jak to z nim tam będzie. Bardzo możliwe, że niedługo też na blogu pojawi się nowy konkurs, gdzie do wygrania będzie jedna z książek z dorobku Wydawnictwa Kobiecego, także uważnie śledźcie bloga!

A wam jak minął czerwiec? Jesteście z niego zadowoleni? I jakie macie plany na lipiec? Koniecznie dajcie mi o tym znać w komentarzach!

14 komentarzy :

  1. Meh, ja o czerwcu wole się nie wypowiadać... sesja i wyjazd do pracy mnie zniszczyły XD A teraz nie nadrobię, bo praca <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też raczej nie czytam.oglądam takich dodatków jak to ładnie ujęłaś, ale Fantastyczne zwierzęta jakoś mnie do siebie przyciągają. xD Planuję przeczytać w czasie bookathonu, o ile będą dostępne w bibliotece. xD
    Zazdroszczę Przekleństwa Soni - sama bardzo chcę to przeczytać. :)
    Pozdrawiam!
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat tobie ta książka się spodoba, bo do mnie jakoś nie dotarła :) Jestem też bardzo ciekawa twojej opinii na temat "Przekleństwa Soni".

      Usuń
  3. Kochana, idziesz jak burza! Niesamowicie podoba mi się Twoje zestawienie, poza tym zazdroszczę Ci czasu na te wszystkie filmy i książki. Tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Na razie mam jeszcze trochę czasu więc muszę go wykorzystać :D

      Usuń
  4. U mnie czerwiec szalony, za to lipiec chyba zapowiada się nieco spokojniej, ale jeszcze zobaczymy. ;) Zaczytanego miesiąca! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie również życzę zaczytanego Lipca :D

      Usuń
  5. No mi też strasznie szybko przeleciał ten miesiąc po za tym tak jak ty zastanawiam się co ja będę robić przez te 2 miesiące :D Wow 7 książek to niesamowity wynik u mnie 4 książki ale jestem zadowolona bo na prawdę dużo się działo w tym miesiącu więc jak na taki zabiegany miesiąc to całkiem nieźle :D
    Po Ponad wszystko zabieram się w tym tygodniu i jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że 4 książki to nadal świetny wynik! Gratuluję i życzę ci jeszcze lepszego w lipcu :)
      Jestem bardzo ciekawa, jak spodoba ci się "Ponad wszystko".

      Usuń
  6. Gratuluję wyników! Czytałam "Ponad wszystko" i choć nie była jakaś wspaniała, to na pewno miło spędziłam przy niej czas i jestem pewna, że nie był to czas stracony. Teraz nie mogę doczekać się lektury kolejnej książki Yoon - "Słońce też jest gwiazdą".
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję "Zakazanego życzenia" Jessiki Khoury,
    Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również z niecierpliwością czekam na tą książkę :) Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w najbliższym czasie ;)

      Usuń
  7. Bardzo dawno czytałam "Czerwień rubinu", ale wspominam tą trylogię bardzo pozytywnie. Wręcz czuję do niej sentyment. Film podobał mi się trochę mniej. Minimalnie denerwowała mnie gra aktorska i ja nie przepadam za dźwiękiem języka niemieckiego, co pewnie jest głupie, ale zapewne też troszkę przyczyniło się do mojego odbioru tego filmu. Będę czekała na Twoje wrażenia zarówno filmu, jak i książki. Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale cię rozumiem z tym brzmieniem języka niemieckiego - też za nim nie przepadam, a już zwłaszcza w filmach :/

      Usuń

Drogi czytelniku!
Twoja opinia jest dla mnie ważna. Tak więc zostaw po sobie jakiś ślad - tobie zajmie to tylko chwilę, a mi sprawi ogromną przyjemność i satysfakcję, że moja praca nie idzie na marne!
Katherine Parker

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek