Pokazywanie postów oznaczonych etykietą top naj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą top naj. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

5 ekranizacji, które trzeba zobaczyć (część 1)

Zauważyłam, że ostatnio najwięcej filmów, jakie oglądam to ekranizacje książek - i tych, które już przeczytałam i tych, które jeszcze przede mną. Bardzo często zdarza się tak, że gdy już jakąś książkę mamy za sobą, jej adaptacja filmowa w ogóle się na nie podoba. Tak już jest i zapewne każdy z was kiedyś był już w takiej sytuacji. Bo twórcy pozmieniali bohaterów, albo pozbyli się najważniejszych dla nas scen lub też całkowicie wszystko poprzeinaczali. I mimo, że niektórzy twierdzą, że nie ma dobrych ekranizacji, ja się z nimi nie zgodzę. Czasem jest tak, że twórcom uda się odwzorować dosłownie wszystko tak, jak było w książce i dosłownie wszyscy widzowie się tą produkcją zachwycają, często też jest tak, że mimo, iż się coś pozmienia, to film i tak jest dobry. Osobiście jestem też zdania, że niektóre książkowe historie bardzo dużo zyskały w swoich ekranizacjach i to one są o wiele lepsze, niż pierwowzór. 
Z racji tego, że mamy teraz wakacje i pewnie wielu z was chciało by obejrzeć jakiś ciekawy film stwierdziłam, że stworzę dla was top 5 ekranizacji, które na prawdę trzeba zobaczyć, i których książki już przeczytałam. Jak na razie na blogu ukażą się dwie odsłony tego zestawienia, jednak nie wykluczam, że w przyszłości pojawi się jeszcze jakieś.
No to co, zaczynamy!
Kolejność filmów jest przypadkowa.

Poradnik pozytywnego myślenia (2013)
Na podstawie: Matthew Quick Poradnik pozytywnego myślenia (recenzja klik)


Poradnik pozytywnego myślenia to zdecydowanie jedna z moich najbardziej ulubionych historii - i w przypadku książki i w przypadku jej ekranizacji. Moja przygoda z tym tytułem zaczęła się od filmu, jednak bardzo szybko odkryłam, że choć ekranizację kocham cały sercem, to takim samym uczuciem mogę obdarzyć także powieść Quicka. Dawno już nie czytałam książki (zdecydowanie przyszła pora, żeby sobie ją odświeżyć!), ani nie oglądałam filmu, jednak doskonale pamiętam, że chociaż głębszy sens powieści został w produkcji filmowej oddany, to jednak było kilka takich poważnych zmian. Mimo wszystko to jest właśnie ta produkcja, która potrafi być tak samo dobra, jak jej pierwowzór. Niesamowicie się cieszę, że w główne postacie wcielili się Bradley Cooper oraz Jennifer Lawrence. O moim uwielbieniu dla dwójki tych aktorów pisałam już nie raz, ale muszę to powtórzyć - dla mnie jest to duet idealny i gdziekolwiek razem nie zagrają i tak świetnie współpracują (jedyny wyjątek to ekranizacja Sereny, gdzie film w całości mi się nie podobał). Nie wyobrażam sobie nikogo innego, kto mógłby się wcielić w postać Pata i Tiffany - te role były dla nich wręcz stworzone! 

Seria Igrzyska śmierci (2012-2015)
Na podstawie: Suzanne Collins seria Igrzyska śmierci (recenzja klik)


Skoro jesteśmy już w temacie Jennifer Lawrence, to kolejną świetną ekranizacją, gdzie to właśnie ona wcieliła się postać Katniss, jest oczywiście cała seria Igrzysk śmierci. Jest to właśnie jedna z tych ekranizacji, które po prostu trzeba znać. Sama czytałam jak dotąd jedynie pierwszą cześć serii (chciałabym to nadrobić w wakacje) i to dopiero po obejrzeniu pierwszej filmowej produkcji i tak, jak było to w przypadku Poradnika pozytywnego myślenia tutaj zakochałam się w obydwóch adaptacjach tej historii (nie pytajcie, dlaczego w takim razie nie przeczytałam jeszcze dalszych części, bo sama nie wiem...). Z tego, co pamiętam, za dużych zmian w tej książkowej historii nie wprowadzono (jedynie chyba czytałam gdzieś, że końcówka serii troszkę się w ekranizacji różni). Jednakże jak dla mnie jest to jedna z najlepszych ekranizacji jakie widziałam i na pewno jeszcze nie raz będę do niej powracać.

Służące (2011)
Na podstawie: Kathryn Stockett Służące


W przypadku tej produkcji już sama nie wiem tak na prawdę, od czego się zaczęło, jednak to nie jest już takie ważne, bo zarówno książka, jak i jej ekranizacja są po prostu genialne. Twórcy filmu bardzo mocno trzymali się tego, aby za dużo w tej historii nie pozmieniać i to się im na prawdę udało. Zostały zachowane najważniejsze fragmenty, bez których Służące nie byłyby już takie same. Choć historia porusza bardzo trudny temat nietolerancji rasowej i jest bardzo emocjonujący, to jednak nie zabrakło w nim humoru - jest on tak dostosowany do całości, aby z filmu nie powstała jakaś głupia komedia. Osobiście uważam, że z historią przedstawioną w Służących każdy powinien się zapoznać (nie ważne, czy z książką, czy z filmem), bo o rzeczach tam przedstawionych po prostu trzeba wiedzieć. Najlepsze w tym jest to, że wszystko zostało przedstawione w taki sposób, aby zaciekawić każdego. Sama nie przepadam za takimi, powiedzmy, historycznymi produkcjami, ale tą po prostu uwielbiam. Tak więc jeśli jeszcze nie słyszeliście o Służących koniecznie to zmieńcie!

THE DUFF [#ta brzydka i gruba] (2015)
Na podstawie: Kody Keplinger DUFF. Ta brzydka i gruba (recenzja klik)


Pamiętam, że gdy najpierw czytałam książę byłam nią zachwycona - niby typowa książka młodzieżowa o problemach nastolatków, ale na prawdę świetni przedstawiona. Film jest całkowicie inny, ale o dziwo jeszcze lepszy, niż jego pierwowzór. Dla niektórych to, że ekranizacja może się okazać o wiele lepsza, niż książka, jest całkowicie niemożliwe, a właśnie THE DUFF [#ta brzydka i gruba] jest tego całkowitym przykładem. Oglądając tą produkcję w kinie nawet nie miałam czasu, aby się zastanawiać, czemu tak bardzo różni się ona od książkowego pierwowzoru, bo dzięki niesamowitym głównych bohaterom tak się śmiałam, że nie obchodziły mnie już w ogóle te różnice. W rolę Bianci Piper wcieliła się Mea Whitman i między innymi ta postać tak bardzo różni się od tej książkowej. Myślę jednak, że dzięki temu, jak została ona przedstawiona w ekranizacji zyskała na prawdę wiele. No i nie zapominajmy jeszcze o wspaniałej roli Robbiego Amela - on jako Wes... No myślę, że nie muszę nic więcej dodawać!

Love, Rosie (2014)
Na podstawie: Cecelia Ahern Love, Rosie (recenzja klik)


Love, Rosie to jedna z tych historii, do których powracam zawsze z uśmiechem na ustach. Uwielbiam ją w obydwóch wersjach i choć tutaj również nie obyło się bez zmian, to jednak w cale nie zaszkodziło to całości. Twórcom udało się odtworzyć ten niesamowity klimat całej historii a dodatkowo dobrani aktorzy pasują do swoich postaci idealnie. W tym miejscu nie wyobrażam sobie nikogo innego, jak tylko Lilly Collins i Sama Claflina. Mimo tego, że sama powieść została przedstawiona w sposób epistolarny, film zrobiono tak, aby nie zaburzało to całości. Ekranizację ogląda się więc na prawdę bardzo dobrze. Jeśli dobrze pamiętam dość mocno różniło się tutaj jedynie zakończenie, ale w obydwóch przypadkach jestem na prawdę zadowolona

To na tyle w tym poście. Ciąg dalszy nastąpi!
A wam jakie ekranizację podobały się najbardziej? Wyznajecie zasadę, że książka zawsze jest lepsza od filmu, czy jesteście zmienni tak samo, jak ja?

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

6 książek idealnych na lato

Dzisiaj przychodzę do was z książkowym zestawieniem, którego na blogu jeszcze nie było. Pewnie już nie raz natknęliście się na jakąś listę lektur idealnych na lato, jednakże ja chciałabym przedstawić wam swoje propozycje. Wszystkie z przedstawionych poniżej powieści przeczytałam i zrecenzowałam na blogu - oczywiście jest jeszcze mnóstwo pozycji, które mogłyby się w tym zestawieniu znaleźć, jednak tak jak mówię, chciałam żeby to były tytuły, o których mówiłam wam już na blogu. Co prawda wakacje niebezpiecznie zbliżają się już ku końcowi, jednakże jeszcze przez te kilka tygodni na pewno będziecie mieli okazję, aby nadrobić sobie jeszcze tych kilka wakacyjnych lektur których przeczytać nie zdążyliście!

Czym kierowałam się przy wyborze swoich pozycji? Przede wszystkim tym, aby akcja powieści działa się właśnie w takim letnim okresie - w końcu raczej mało prawdopodobne jest to, że książką idealną na lato okaże się być ta, gdzie wszystko dzieje się zimą. Dodatkowo brałam też pod uwagę to, kiedy sama daną książkę czytałam, bo właśnie przez to niektóre pozycje kojarzą mi się wyłącznie z latem. Zależało mi też na tym, żeby książki, które dla was wybrałam nie były ciężkie i trudne do przetrawienia (w końcu nie każdemu chce się głowić nad jakąś wielce ambitną fabułą, gdy słońce sprawia, że topisz się we własnych ubraniach...) - ja sama właśnie takie uwielbiam czytać latem. 
Kolejność, w jakiej znalazły się prezentowane książki jest całkowicie przypadkowa i nie ma to wpływu na to, która z nich najbardziej nadaje się na okres letni.

Także zapraszam was do dalszego czytania!


|19 razy Katherine| John Green

Zdecydowałam się na umieszczenie w moim zestawieniu książek idealnych na lato powieści 19 razy Katherine, jednakże tak na prawdę mam tutaj na myśli wszystkie książki Johna Greena. Zarówno tą pozycję, jak i inne pozostałe uwielbiam za ich wspaniały humor oraz charakterystyczny styl autora. Doskonale można się przy nich odprężyć dodatkowo poznając przy tym świetną historię, która na bardzo długo zapadnie nam w pamięci.
Moją zdecydowaną ulubienicą jest tutaj niewątpliwie właśnie 19 razy Katherine. Była to moja pierwsza powieść Greena i czytałam ją właśnie latem. Może więc dlatego tak bardzo pasuje mi ona właśnie na ten okres. Jednakże uważam, że sama fabuła również świetnie nadaje się do poznania we wakacje. Całą książka jest zabawna, lekka, ale niewątpliwie wciągająca. Cóż, czego więcej chcieć w lecie!?






|Jak pokochać freaka| Rebekah Cane
Tą książkę poznałam zaledwie na początku sierpnia i od razu po przeczytaniu uświadomiłam sobie, że jest ona po prostu idealną letnią lekturą! Sama akcja ma miejsce we wakacje i to  dodatku na obozie - wyobrażacie sobie inny lepszy okres na jej przeczytanie, niż lato, bo ja zdecydowanie nie. Ta pozycja idealnie nada się, jeśli mimo lekkiej beztroski będziecie mieli ochotę na poznanie książki, która przyniesie ze sobą jakąś lekcje. Nie jest ona jednak wcale jakąś niezwykle dołującą, czy ciężką lekturą - zrobiona została tak, że aż chce się ją czytać. Ja podczas poznawania jej bawiłam się świetnie leżakując w ogrodzie! Tak w bardzo dużym skrócie, Jak pokochać freaka opowiada historię szesnastoletniej Zander, która poprzez swoje problemy psychiczne (których sama niestety nie dostrzega) zostaje wysłana przez rodziców do Camp Padua, czyli obóz dla młodzieży właśnie z takimi psychicznymi problemami. Poznaje tam wiele dość specyficznych osobowości i szybko się okazuje, że czasem najlepsi psychiatrzy przechodzą do lamusa, bo przyjaźń i miłość okazują się być znacznie lepszą terapią.



|Aż po horyzont| Morgan Matson

O tej książce mogę powiedzieć tak na prawdę tylko jedno - kocham, kocham i jeszcze raz kocham! Na blogu już nie raz wspominałam o tym, że uwielbiam książki, w których bohaterowie wybierają się w jakąś podróż, a my, czytelnicy, możemy udać się w tą podróż razem z nimi i śledzić wszystko, co się tam dzieje. Zdecydowanie moją najbardziej ulubioną książką z tym motywem jest właśnie Aż po horyzont Morgan Matson. Macie tak czasem, że po przeczytaniu jakiejś książki, macie od razu ochotę zabrać się za nią jeszcze raz? Ja miałam tak właśnie z tą pozycją! Jednakże oprócz po prostu genialnej historii w środku możemy znaleźć coś jeszcze bardziej fantastycznego! Zostały dołączone do niej liczne zdjęcia, pocztówki, rysunki, czy nawet paragon - czyli skarby z podróży, jakie zdobyli główni bohaterowie (Amy i Roger). A tak jeszcze w gratisie, jak by już tego wszystkiego było mało, podczas czytania możemy raczyć się genialnymi playlistami, które przygotowali bohaterowie, i których sami słuchali podczas podróży. Jak więc widzicie, książka ta jest po prostu niesamowita! Po prostu idealna na lato!




|Ten jeden dzień| Gayle Forman
recenzja KLIK

Ta książka, podobnie, jak Aż po horyzont również zawiera w sobie motyw podróżowania przez bohaterów. Pamiętam, jak pierwszy raz ją czytałam i dosłownie byłam oczarowana wszystkim tym, co w niej znalazłam! Ten jeden dzień opowiada bowiem historię Allyson, która będąc na wycieczce w Europie, poznaje czarującego Willema i pod wpływem impulsu odłącza się od wycieczki aby razem z nim udać się w podróż życia po Paryżu. Główna bohaterka niesamowicie mi zaimponowała, gdyż sama z całą pewnością nigdy nie zdecydowałabym się na właśnie taki krok. Tak więc właśnie w tej książce znajdziecie nie tylko fantastyczną przygodę i niezwykłych bohaterów, ale razem z nimi będziecie mogli pozwiedzać najpiękniejsze fragmenty paryskiego krajobrazu. Cała podróż trwa tylko dwadzieścia cztery godziny, także szykujcie się na niezwykle intensywną zabawę. 
Jeśli książka wam się spodoba, koniecznie przeczytajcie także jej kontynuację - Ten jeden rok, jednak moim skromnym zdaniem nie jest ona już aż tak bardzo spektakularna, co jej poprzedniczka. Nie oznacza to  jednak, że jest całkowicie przeze mnie skreślona - tego na pewno nie mogę o niej powiedzieć!



|Chłopak na zastępstwo| Kasie West
recenzja KLIK

Tutaj, tak jak było w przypadku książek Greena, wybrałam jeden tytuł autorstwa mojej ukochanej Kasie West, jednakże równie dobrze idealną książka na lato byłaby tak na prawdę każda z jej powieści! Cóż, myślę, że właśnie dzieł tej pani nie muszę wam za bardzo przedstawiać, bo z tego co zdążyłam już zauważyć, na prawdę bardzo dużo czytelników darzy jej historie ogromnym uczuciem! Ja zdecydowałam się jednak na Chłopaka na zastępstwo, gdyż było to moje pierwsze spotkanie z Kasie West i jak dotąd zdecydowanie najlepsze. Pamiętam, jaka oczarowana byłam lekkością pióra autorki i to historią, która z pozoru jest błaha i mało ciekawa. Jednakże autorce udało się zrobić z tego coś, od czego zwyczajnie nie można się oderwać. Chłopak na zastępstwo to idealna lekka i zabawna książka, którą z całą pewnością na lato okaże się być wręcz idealna!







|Lato drugiej szansy| Morgan Matson
recenzja KLIK

Na sam koniec mam dla was jeszcze jedną książkę z pod pióra Morgan Matson. Starałam się, żeby w tym zestawieniu nie powtarzali się wciąż ci sami autorzy, jednakże w przypadku właśnie tej pani było to raczej niemożliwe. Nie wyobrażam sobie bowiem, żebym w topce książek idealnych na lato nie umieściła właśnie Lata drugiej szansy! Pozycja tak jest tutaj wręcz idealna, bo sama jej akcja odgrywa się właśnie na wakacjach  i w pewnym sensie pokazuje nam zmianę, jaka przechodzi w głównej bohaterce. Gdy ją czytałam miałam miejscami lekkie problemu ze skupieniem się na całości, bo wydaje mi się zwyczajnie, że z niektórych fragmentów autorka mogłaby zrezygnować, ale koniec końców na prawdę mi się ona spodobała i zawsze będzie mi się ona kojarzyć właśnie z tym okresem wakacyjnym. Cały czas mam z resztą przed oczami domek letniskowy, w którym mieszkała rodzina Taylor (głównej bohaterki) oraz całą okolicę. Także myślę, że przy tej książce również można świetnie odpocząć, jednocześnie poznając na prawdę ciekawą historię.




Tak prezentuje się moje zestawienie. Jestem bardzo ciekawa, czy którą z tych książek czytaliście oraz oczywiście jakie są wasze typy. 
Myślę też, że takie zestawienia zagoszczą na blogu częściej - następne to może książki o szkole? Dajcie znać, czy taki pomysł wam się podoba! 
Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek