Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fake it. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fake it. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 lutego 2018

Wyniki rozdania z książką "Fake It" Sandry Nowaczyk


Kochani, dzisiaj krótko, zwięźle i na temat. Chciałabym serdecznie podziękować tym kilku osobom, które postanowiły wziąć jednak udział w rozdaniu, gdzie przypomnę wam do wygrania była książka "Fake It" Sandry Nowaczyk. Trochę się spodziewałam tego, że rozdanie na blogu nie będzie cieszyć się aż tak dużym zainteresowaniem, jak na moim Facebooku, dlatego tym bardziej doceniam te osiem osób, które postanowiły jednak tutaj zajrzeć. Także jeszcze raz dziękuję!

A teraz wyniki! Jak mówiłam, osób z pośród których miałam wybierać nie było dużo, więc poszło bardzo łatwo.
A osóbką, do której poleci "Fake It" jest nr 7, czyli:


Zaczytana gratuluję i już wysyłam do ciebie maila z wiadomością o wygranej. Pamiętaj, że czekam na wiadomość zwrotną przez trzy dni od dnia publikacji tego posta.

Także to by było na tyle. Jeszcze raz wam dziękuję i przypominam, że cały czas możecie się zgłaszać do Book Tour z książką "Chłopak, który bał się być sam".



czwartek, 25 stycznia 2018

[ZAKOŃCZONE] Rozdanie - Wygraj "Fake It" Sandry Nowaczyk


Tak,  jak obiecałam przy chodzę do was z drugą niespodzianką związaną z książką Fake It, a mianowicie z rozdaniem, w którym, dzięki uprzejmości Wydawnictw Feeria Young możecie zdobyć właśnie tą książkę! Jeśli jeszcze jakimś cudem, nie wiecie, co to za pozycja, koniecznie zajrzyjcie pod link poniżej, gdzie będziecie mogli zapoznać się z moją przedpremierową opinią na jej temat. Dodatkowo odsyłam was również do posta z wywiadem, który miałam przyjemność przeprowadzić z Sandrą - autorką Fake It!


📚 WYWIAD Z SANDRĄ NOWACZYK📚

A tak dla przypomnienia zamieszczę wam tutaj jeszcze opis książki:

Czy poznałaś kiedyś kogoś takiego, kto wydawał się odbiciem twojej duszy? 
Kogoś, z kim rozumiesz się bez słów i z kim każda chwila nabiera milionów znaczeń? 
Bez kogo życie stanie się całkiem puste?

 Sparks postanawia skończyć ze sobą. Jej analityczny umysł nie widzi innego rozwiązania… Życie straciło dla niej sens, gdy wiele lat temu zniknęła jej mama. Wszystko już zaplanowane – do zrobienia zostało już tylko jedno. Idzie w miejsce gdzie będzie mogła bezlitośnie wyszydzić i zdemaskować to, czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć: intuicję, zdolność przewidywania, uczucia. Nie wie jednego: że spotka tam kogoś, kto rzuci jej wyzwanie.
[opis pochodzi z okładki książki]

CO TRZEBA ZROBIĆ, ABY WYGRAĆ KSIĄŻKĘ?

📌 bądź obserwatorem mojego bloga
📌 udostępnij podlinkowany baner na swoim blogu lub koncie społecznościowym (na Instagramie dodaj #rozdanieukatherine @kath_parker)
📌 w komentarzu napisz:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako: .....
Baner: ..... (link do udostępnionego banera)
E-mail: ..... (podaj e-mail, który umożliwi mi kontakt w razie twojej wygranej)

Byłoby mi miło, gdybyście zaobserwowali mnie również na FB i Instagramie, ale nie jest to konieczne, aby wygrać!

Regulamin rozdania: 

1. Organizatorką rozdania jestem ja, Katherine Parker - właścicielka bloga About Katherine. 
2. Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Feeria Young. 
3. Konkurs trwa od 25.01.2018 do 15.02.2018. 
4. Aby wziąć udział w rozdaniu należy spełnić wszystkie obowiązkowe kryteria, o których wspominałam wyżej. 
5. Zwycięzca rozdaniau zostanie wyłoniony w drodze losowania. 
6. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone na blogu najpóźniej w ciągu 7 dni od daty zakończenia rozdania. 
7. O wygranej zwycięzca zostanie poinformowany drogą mailową. 
8. Osoba, która wygra rozdanie ma 3 dni, aby odpowiedzieć na maila z informacją o wygranej, w przeciwnym wypadku wybiorę innego zwycięzcę.
9. Bawimy się tylko na terenie Polski. 
10. Koszty związane z wysyłką pokrywa sponsor nagrody. 
11. Zarówno ja, jak i Wydawnictwo Feeria Young nie ponosimy odpowiedzialności za zagubienie przesyłki w czasie jej podróży do zwycięzcy. 
12. W rozdaniu można wziąć udział tylko raz! W przypadku próby jakiegokolwiek obejścia tej zasady, osoba taka zostanie natychmiastowo zdyskwalifikowana. 
13. Regulamin rozdania może ulec zmianie. 
14. Biorąc udział w rozdaniu akceptujesz regulamin oraz warunki wzięcia udziału w rozdaniu. 
15. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).



wtorek, 23 stycznia 2018

Wywiad z Sandrą Nowaczyk - autorką "Fake It" i "Friendzone"!


Przyszła pora na pierwszą z moich niespodzianek dla was w związku z niedawną premierą książki Fake It Sandry Nowaczyk! Dzięki uprzejmości autorki udało mi się przeprowadzić z nią wywiad i zadać jej parę pytań, które zarówno wam, jak i mi, pozwolą poznać ją lepiej. 
Osobiście cieszę się z tego wywiadu również dlatego, że była to moja pierwsza taka powiedzmy profesjonalna rozmowa z autorem, dlatego mam wielką nadzieję, że całość wam się spodoba!

Przypomnę wam jeszcze, że z moją opinią o Friendzone oraz Fake It możecie zapoznać się pod poniższymi linkami!

📚 Recenzja FAKE IT 📚

Jak zaczęła się twoja przygoda z pisaniem? Publikowałaś swoje historie w sieci - np. na stronach typu Wattpad?

Nie, moje opowieści raczej nie trafiały do sieci. Pierwsze opowiadania powstawały w podstawówce spisywane na lekcjach na kartkach. Zresztą – Friendzone pisany był ręcznie, dopiero przy Fake it przerzuciłam się na komputer. A jeśli chodzi o początek przygody z pisaniem… chyba wszystko zaczęło się od tego, że pokochałam od najmłodszych lat czytanie książek. Tak mnie to wciągało, że postanowiłam kiedyś sama coś stworzyć. I do teraz fascynuje mnie to, że pisarz może sprawić za pomocą słów, że czytelnik będzie się śmiał, płakał albo się zakocha.

Czy spodziewałaś się tego, że jakakolwiek historia napisana przez ciebie zostanie kiedykolwiek opublikowana w formie książki? Co czułaś, gdy Friendzone została opublikowana?

Jak już wspomniałam, postanowiłam sobie kiedyś, że spróbuję wydać książkę. Moim największym marzeniem było zobaczyć własne dzieło na swojej półce. Oczywiście byłam ogromnie szczęśliwa, kiedy Friendzone miał swoją premierę. Chyba na początku to do mnie nie docierało. Ale zaraz kiedy niedowierzanie zniknęło, poczułam wielką radość.

Jeśli dobrze pamiętam masz obecnie 17 lat - jak więc godzisz pisanie ze szkołą?

Cóż, chodzę teraz do drugiej klasy liceum. W gimnazjum, kiedy pisałam pierwszą książkę, spisywałam rozdziały na kartkach podczas lekcji. Teraz tego nie robię, by nie zaniedbać szkoły, ale czasem zdarza mi się zarwać noc przez pisanie. Za rok piszę maturę, więc zgaduję, że od trzeciej klasy liceum zacznie się prawdziwa zabawa.

Skąd wziął się pomysł na napisanie Fake It ?

Zaczęłam się zastanawiać, co by było, gdyby jedno spotkanie – przypadkowe – mogło zmienić całe życie jednej osoby. Poza tym chciałam poruszyć znacznie poważniejszy temat niż ten, który pojawia się we Friendzone.

Po zakończeniu Fake It doszłam do wniosku, że pokazanie tej historii światu musiało być odważne - poruszasz w niej między innymi temat samobójstwa oraz uczucia pomiędzy dwoma dziewczynami, co dla niejednych stanowi temat tabu. Nie bałaś się tego, jak ludzie z twojego najbliższego otoczenia na to zareagują?

Właściwie myślę, że nie powinno być tematów tabu. Bo jednak to jest coś, co wymyślili ludzie. W Fake It staram się pokazać uczucie między dwójką ludzi oraz problem samobójstwa, który staje się coraz większy. Co do ludzi z mojego otoczenia – chciałabym, by przede wszystkim zrozumieli, co ta historia ma na celu przekazać.


Czytając obydwie książki widać zdecydowaną różnicę w ich historiach - Friendzone to powieść o przyjaźni i trudzie dojrzewania, natomiast Fake It porusza nieco bardziej skomplikowane tematy. Czy ma to związek z twoim życiem osobistym? Co tobą kierowało w trakcie pisania obydwóch powieści?

Od zawsze chciałam napisać książkę, która by poruszała poważne tematy stanowiące dla niektórych temat tabu. I myślę, że musiałam najpierw zmierzyć się z czymś prostszym i – najprościej mówiąc – dojrzeć. A przecież Friendzone powstał, gdy miałam 15 lat, a Fake It – 17. Dla mnie to bardzo duża różnica i też sama czuję, że zmienił się mój światopogląd w tym czasie, dlatego poczułam, że druga książka powinna być poważniejsza i bardziej skomplikowana. Nie mogę się doczekać, co przyniesie następna.

W jaki sposób kreujesz bohaterów swoich historii? Wzorujesz się na osobach z własnego otoczenia, a może jest to odzwierciedlenie twojej osoby?

Nie. Wyznaję zasadę, że bohaterem nie mogę być ani ja, ani żadna osoba, jaką znam. To, co zaczyna się w wyobraźni, powinno się tam kończyć. Jeśli chodzi o proces powstawania bohaterów – oni po prostu się pojawiają. To nie jest tak, że decyduję, jaki mają kolor włosów albo jacy są. Kiedy tworzy się historia, tworzą się wraz z nią bohaterowie.

Spotkałam się kiedyś z opinią, że autorzy traktują swoje książki, jak własne dzieci i niekiedy nie potrafią zdecydować, z którą z historii są bardziej związani - czy w twoim przypadku jest tak samo? A może umiałabyś zdecydować, z którą z twoich książek jesteś bardziej związana?

Do Friendzone mam niezwykły sentyment i szczerze kocham Griffina i Tate. Tak samo jak jestem bardzo związana ze Sparks i Indie z Fake It. I jeśli miałabym zdecydować, z którą historią jestem bardziej związana, to powiedziałabym, że z Fake It. Dla mnie ich emocje są bardzo głębokie, też chyba utożsamiłabym się, z którąś z dwóch dziewczyn. No i przy pisaniu ostatnich stron Fake It płakałam. Pisałam i płakałam na przemian.

Często zdarza się tak, że po wydaniu książki autor dochodzi do wniosku, że gdyby mógł, zmieniłby coś w swojej historii. Czy w twoim przypadku jest tak samo? Zmieniłabyś coś we Friendzone lub w Fake It ?

Nie. Kieruję się mottem (z filmu Kill Your Darlings), że pierwsza myśl to najlepsza myśl. To znaczy, że każda napisana przeze mnie historia kończy się właśnie tak, jak było dane jej się skończyć.

Jak odnosisz się do stwierdzenia, że jesteś jedną z najmłodszych polskich pisarek NA?

Chyba nie pozostaje mi nic innego, jak cieszyć się. Zwłaszcza że wiążę moją przyszłość z pisaniem. Mam nadzieję, że wraz z innymi twórcami pokażemy, że Polacy mają moc.

Na koniec chciałabym się ciebie zapytać, co powiedziałabyś osobom, które chciałyby wydać swoją książkę? Masz jakieś rady/przestrogi?

Przede wszystkim pisać. Jeśli ktoś chce wydać książkę nie pozostaje nic innego jak… zrobić to. A to naprawdę wiele pracy. Trzeba być cierpliwym, wytrwałym i nieustępliwym. Kochać to, co się pisze i pisać o tym, co się kocha. Wierzyć w siebie. Czasem zarywać noce, czasem kasować całe rozdziały. Nie bać się. I pisać. Pisać, pisać, pisać.



AUTORKA O SOBIE

Urodziłam się w 2000 roku w Szczecinie. Książki od zawsze były moją pasją, więc postanowiłam stworzyć coś, co sama chciałabym przeczytać. Prywatnie jestem stuprocentowym zodiakalnym Skorpionem, interesuję się psychologią, sportem i ezoteryką. Do pisania potrzebuję jedynie muzyki i dobrej mocnej kawy.

źródło: okładka książki
zdjęcie: archiwum prywatne autorki


poniedziałek, 15 stycznia 2018

[200] PRZEDPREMIEROWO: Fake It


Tytuł oryginału: Fake It
Autor: Sandra Nowaczyk
Ilość stron: 284 strony
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: 8/10

Premiera: 17 stycznia 2018

📚 Wypożycz Fake It Sandry Nowaczyk w bibliotece! 📚


Powiem wam, że odkąd poznałam pierwszą książkę autorki Sandry Nowaczyk coś mi mówiło, że warto mieć tą dziewczynę na oku, bo w przyszłości może stworzyć na prawdę dobrą powieść. Ale nie spodziewałam się, że nastąpi to tak szybko! Z początku podchodziłam do Fake It czyli najnowszej książki z pod pióra Sandry dość sceptycznie. Wiązało się to głównie z moją awersją do polskich autorów. Pamiętałam jednak, że całkiem dobrze bawiłam się podczas lektury Friendzone - po Fake It sięgnęłam jednak tak na prawdę z czystej ciekawości. Czy było warto? Zdecydowanie tak!

W książce poznajemy dwie z pozoru mocno różniące się od siebie bohaterki - Sparks i Indie. Spotykają się one w dość specyficznych okolicznościach, to jest podczas wizyty u wróżki. I chociaż zamieniają ze sobą zaledwie parę słów to Sparks czuje, że zna swoją rozmówczynię, jakby spędziła z nią całe życie. Jest jednak pewien mały szkopuł - Sparks chce się zabić, zaraz po powrocie od wróżki. Ma ona bowiem swoje powody, które kumulowały się przez siedem lat i to właśnie teraz dziewczyna chce się od nich uwolnić. Jednakże jej plany zostają całkowicie pokrzyżowane pojawieniem się Indie. Dowiaduje się ona o planach Sparks i chce zrobić wszystko, aby dziewczynę od nich odwieźć. W ten oto sposób bohaterki spędzają ze sobą jeden dzień, który ma pokazać naszej narratorce, że życie potrafi być cudowne, a samobójstwo to nie jest wcale rozwiązanie problemu. 

Tak jak mówiłam wcześniej, choć wiedziałam, że historia stworzona może być ciekawa, to jednak nie liczyłam na to, że zachwyci mnie ona w jakiś na prawdę mocny sposób. Ale obiecałam sobie podejść do niej raczej z czystym umysłem i na spokojnie przyjąć to, co miała do zaoferowania autorka.
Początek powieści już stopniowo zaczynał mnie zaciekawiać, jednak wiecie, nie było jeszcze tego zachwytu w stylu "o boże uwielbiam to!". Jednakże jak mówi przysłowie im dalej w las... tym książka okazywała się być co raz lepsza. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to to, że styl Sandry Nowaczyk na prawdę się poprawił. Pamiętam, że niektórzy z was, w przypadku Friendzone zarzucali jej, że wiać, iż jest dopiero początkującą autorką, itp. Ja również to zauważyłam, ale nie uderzyło mnie to tak bardzo, jak niektórych. Jednak tak jak mówiłam, od razu widać, że Sandra na prawdę mocno pracowała nad swoim stylem. Przemyślany dobór słów, filozoficzne podejście do sytuacji - ja jestem zdecydowanie na tak! Ciężko jest mi trochę wytłumaczyć to w recenzji, ale myślę, że gdy sami sięgniecie po książkę stwierdzicie "Tak! Kasia miałaś rację.". Przypomnę wam tylko, że autorka ma obecnie osiemnaście lat, jednakże w Fake It widać jej dorosłe i na prawdę przemyślane podejście do życia. Jak dla mnie pozycja ta jest doroślejszą wersją jej twórczyni. I sądzę, że to jest na prawdę sporym atutem tej książki.

Akcja książki dzieje się tak na prawdę na przestrzeni dwudziestu czterech godzin, które bohaterki spędzają razem. Zawsze bardzo podobało mi się takie przedstawienie fabuły, gdyż uważałam, że potrzeba nie lada talentu oraz zaangażowania w pracę, aby nie dość że zaciekawić czytelnika to jeszcze utrzymać wszystko w chronologicznym porządku. I choć po zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że jakoś nie działo się w książce za dużo przez ten czas, to jednak.... cały czas akcja się rozwijała i nie było tutaj żadnych nudnych momentów, kiedy chciało by się przewinąć akcję do przodu.


Jeśli chodzi o bohaterki to tutaj na chwilkę się zatrzymam, bo zdecydowanie jest o czym mówić. W tekście poznajemy Sparks oraz Indie - dziewczyny całkowicie od siebie różne. Przez większą część książki skupiamy się tak na prawdę głównie na życiowych problemach Sparks. W sumie, z racji tego, że jest ona narratorką książki, możemy poznać również jej myśli i samo podejście do życia - a nie da się ukryć, że jest ono na prawdę pesymistyczne. Bardzo dokładnie możemy zagłębić się w jej umysł i poznać to, co nią kieruje. Powiem wam, że mocno spodobał mi się ten filozoficzny umysł Sparks. Sama uwielbiam zatapiać się w swoich myślach i rozwodzić się nad różnymi nurtującymi mnie sprawami, przez co w pewnym sensie poczułam się połączona z bohaterką. Co prawda moje rozmyślania nie idą w takim mrocznym kierunku, jak jej, ale mimo wszystko ucieszyłam się, że spotkałam na swojej czytelniczej drodze taką postać. O powodzie, który popycha Sparks w kierunku samobójstwa już od siedmiu lat, dowiadujemy się tak na prawdę na samym początku książki. Odniosłam wrażenie jednak, że w trakcie trwania książki bohaterka tak jakby chciała przekonać siebie, a za razem i nas, czytelników, że jej postępowanie jest słuszne. Gdyby jednak stanąć z boku i na spokojnie przyjrzeć się tej postaci od razu idzie zauważyć, że jest ona niezwykle zagubioną i przestraszoną dziewczyną, która tak na prawdę nie do końca wie, co ma zrobić.
Indie, jaką przedstawiła nam autorka i jaką zna również Sparks, wydaje się być całkowitym przeciwieństwem głównej bohaterki - jest szalenie pozytywna (ale nie w ten denerwujący dla większości ludzi sposób), we wszystkim stara się dostrzegać tą jasną, dobrą stronę i najważniejsze - chce zrobić wszystko, aby pomóc Sparks. Ale jest to tylko jedno oblicze Indie. Tak na prawdę przez całą książkę Sandra Nowaczyk umiejętnie dozuje nam informacje o drugiej dziewczynie. W ten sposób cały czas chcemy wiedzieć, co ukrywa Indie - a zdecydowanie jest coś na rzeczy.
Bohaterki bardzo szybko zaczyna łączyć coś, co niesamowicie przeraża a zarazem intryguje Sparks. Z początku ma to związek jedynie z takim bractwem dusz, jednakże później szybko przeradza się w coś zdecydowanie poważniejszego. Przez całą książkę obserwujemy więc, jak rozwija się relacja pomiędzy dziewczynami.

Najbardziej wbijającym w fotel punktem książki jest zdecydowanie jej zakończenie! Owszem, całość czyta się bardzo szybko i z wielkim zainteresowaniem, ale to końcówka jest tutaj tym punktem kulminacyjnym. Szczerze, gdy doszłam do ostatniego słowa powieści, pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna miałam wielką ochotę cisnąć książką po prostu przez okno! I nie przez to, że było tam coś złego - to było po prostu genialne zagranie autorki! Kompletnie nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji i gdy w końcu cała ta złość na Sandrę mnie opuściła, powoli zaczynało do mnie docierać, co tak na prawdę się wydarzyło i walczyłam z przemożną chęcią pogrążenia się w rozpaczy... O tak! Przygotujcie się na to, że książka ta zdecydowanie wyciśnie was ze wszystkich emocji...

Także przechodząc już do podsumowania, mogę wam z ręką na sercu polecić nową książkę Sandry Nowaczyk, jaką jest Fake It. Powieść jest bardzo mocno przemyślana praktycznie na każdym kroku. Cały czas trzyma w napięciu, ciekawi i zachęca do dalszej lektury. No i to zakończenie... czego chcieć więcej! Ja jeszcze raz podkreślę tylko, że jestem na prawdę zaskoczona tym, co autorka zaprezentowała i mam ogromną nadzieję, że kolejne jej książki będą równie dobre i emocjonujące co poprzednia.

Za możliwość przedpremierowego zapoznania się z książką serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria Young!

PS Już niedługo będę miała dla was dwie małe niespodzianki związane z książką! Pierwsza to wywiad z autorką Sandrą Nowaczyk, która uprzejmie zgodziła się dopowiedzieć na kilka moich pytań (za co jej oczywiście serdecznie dziękuję!). Druga to konkurs! Będę miała dla was aż 2 egzemplarze Fake It! Także obserwujcie uważnie bloga!

Copyright © 2014 About Katherine
Designed By Blokotek